Piłka ręczna: Koncertowa gra SPR. Start Elbląg rozgromiony

Dodane 2010-03-09 19.59 , komentarzy 4 Kategorie: Sport Miejsce: Lublin, Tagi: spr lublin, start elbląg, piłka ręczna, spr start, lublin elbląg, kristina reprelewska, małgorzata sadowska, justyna jurkowska, randers hk,

W pierwszym meczu fazy play-off ekstraklasy piłkarek ręcznych SPR Lublin rozgromił Start Elbląg 44:18 (24:10).

SPR LUBLIN - START ELBLĄG 44:18 (24:10)

SPR: Sadowska 1, Jurkowska - Repelewska 8, Małek 6, Wojtas 5, Marzec 4, Mielczewska 4, Wojdat 4, Wolska 4, Rukaite 3, Mihdaliova, Skrzyniarz 2, Malczewska-Danielczuk 1, Puchacz. Kary: 2 min.
Start: Kordunowska - Szymańska 7, Cekała 2, Dolegało 2, Pełka-Fedak 2, Wasak 2, Frąckiewicz 1, Knoroz 1, Sądej 1, Szlija, Stelina, Szklarczuk. Kary: 8 min.
Sędziowali: Cezary Figarski i Dariusz Żak (Radom).
Widzów: ok. 200.

Kristina Repelewska

Autor: Magda Korgól

W sezonie zasadniczym SPR dwukrotnie wysoko pokonał ekipę z Elbląga. Przed wtorkowym spotkaniem faworytem również był zespół z Lublina, ale w naszym zespole ostrzegano, że mecze play-off rządzą się swoimi prawami. Po pierwszych minutach zagadką jednak było nie to, kto wygra, ale jak wysoka będzie wygrana SPR.

Jako pierwsza do bramki rywalek z rzutu karnego trafiła Dorota Małek. Po chwili bramkę rzuciła Katarzyna Wojdat, a elblążanki szybko odpowiedziały za sprawą Moniki Pełki-Fedak. Przez kolejne minuty jednak lubelska bramka była jak zaczarowana. Małgorzata Sadowska nie tylko skutecznie broniła rzuty rywalek, sama też wpisała się na listę strzelczyń, przerzucając całe boisko. Nasza bramkarka po raz kolejny dała się pokonać dopiero w 14 min., kiedy przyjezdne rzuciły na 14:2.

Lublinianki nadal kontrolowały przebieg wydarzeń i do przerwy prowadziły 24:10.


Po zmianie stron obraz gry niewiele się zmienił. Na parkiecie nadal istniał tylko jeden zespół. W bramce SPR Sadowską godnie zastąpiła Justyna Jurkowska, która również popisywała się fantastycznymi interwencjami. Ręce same składały się do oklasków, gdy w 37 min. dwukrotnie broniła rzuty Pełki-Fedak w sytuacji sam na sam.

Do końcowych minut spotkania lublinianki już tylko powiększały przewagę. Poprzestały na wyniku 44:18.


- Grałyśmy u siebie, a w domu trzeba wygrywać - żartowała po meczu najskuteczniejsza w lubelskim zespole Kristina Repelewska. - Chcemy wygrać z Elblągiem w dwóch meczach, żeby uniknąć trzeciego spotkania w kontekście gry w europejskich pucharach - dodała.

Drugi mecz ze Startem za tydzień w Elblągu. W międzyczasie lublinianki czeka o wiele trudniejsze zadanie. W niedzielę na wyjeździe zmierzą się z duńskim Randers HK w ćwierćfinale Pucharu EHF.
zgłoś nadużycie
Komentarze
Leszek Mikrut Leszek Mikrut
Brawo Panie ! 2010-03-10 01.25

Chyba mecze SPRu powinny rozpoczynać się z przynajmniej dziesięciopunktową przewagą przeciwniczek, to wtenczas byłyby bardziej dramatyczne, interesujące...:-)

Leszek Mikrut Leszek Mikrut
Panie Redaktorze ! 2010-03-10 02.52

Tak jakoś przez przypadek spostrzegłem, że temu właśnie meczowi w jednym tylko dniu (wtorek) poświęcone zostały 3 (słownie: TRZY) artykuły ! Uwielbiam Dziewczyny z SPRU (tak jest - Dziewczyny, no i ich grę), ale czy nadmierne eksploatowanie tematu to nie lekka przesada ? Ściskam Pańską dłoń.

Maciej Tomczak Maciej Tomczak
Panie Leszku 2010-03-10 09.58

Zgadza się, ale podobną praktykę stosujemy już od kilku spotkań. Zazwyczaj w dniu meczu, lub dzień wcześniej publikujemy zapowiedź. Następnie, oprócz tradycyjnej relacji, tuż po końcowej syrenie (lub gwizdku - w przypadku np. piłki nożnej) zamieszczamy krótką informację o samym wyniku spotkania. Przygotowanie relacji zazwyczaj zajmuje trochę czasu, a nam zależy na jak najszybszym informowaniu naszych Czytelników.

Pozdrawiam

Leszek Mikrut Leszek Mikrut
Panie Redaktorze (Maćku) ! 2010-03-10 14.20

Ma Pan bez wątpienia rację. Popieram takie informowanie MM-kowiczów, tym bardziej, że Dziewczyny z SPRu z całą pewnością na to zasługują. Ale..., no właśnie... we wtorek pojawiły się aż (!) trzy, a nie dwie wzmianki o tym właśnie wydarzeniu. Stąd też moja reakcja.
Również pozdrawiam i ściskam Pańską dłoń

Dodaj swój komentarz: