Mieszkańcy zarzucili władzom spółdzielni, że zapożyczyła się na wymianę chodnika i narzuciła wysokie opłaty lokatorom nie uzgadniając tego z nimi.
Do prokuratury wpłynęło właśnie doniesienie na SM Czuby. Złożył je jeden z mieszkańców osiedla Skarpa, który nie zgadza się z takim postępowaniem zarządu spółdzielni.
- Prowadzimy czynności sprawdzające. Doniesienie przekazaliśmy do VII komisariatu policji z poleceniem przesłuchania pokrzywdzonego i innych osób z SM Czuby związanych ze sprawą – wyjaśnia Jerzy Gałka, prokurator z Prokuratury Lublin Południe. – Kiedy materiały wrócą do nas, wtedy w zależności od wyników przesłuchań, możemy podjąć decyzję o wszczęciu postępowania w tej sprawie.
Mieszkańcy nie ukrywają zadowolenia.
– Już dawno prokuratura powinna była zainteresować się tym, co robi spółdzielnia. Na Czubach są ciągłe podwyżki i kłótnie. Nikt o niczym nas nie informuje. Nawet tak ważne w skutkach decyzje, jak zaciąganie podwyżki nie są z nami konsultowane – żali się pani Maria z ul. Gościnnej.
W lutym, na burzliwym spotkaniu z mieszkańcami, zarząd SM Czuby zrzucił odpowiedzialność za pożyczenie pieniędzy na remont osiedlowych traktów na radę osiedla Skarpa. Spółdzielnia zapewniała też, że konieczność wymiany chodników zgłaszali sami mieszkańcy i grupy członkowskie spółdzielców.
– Zarząd jest wykonawcą uchwał rady osiedla i rady nadzorczej – tłumaczył Ryszard Burski, prezes SM Czuby. – My nie podejmujemy uchwał, a jedynie je realizujemy.
- Rada nie podjęła decyzji o wymianie asfaltu na kostkę za plecami mieszkańców – zapewniał z kolei Waldemar Żak, przewodniczący Rady Osiedla Skarpa. – Zostaliśmy wybrani w demokratycznych wyborach jako reprezentanci osiedla. Mieszkańcy mają do nas pretensje, że chcemy remontować osiedle. Sądziłem, że powinni być zadowoleni.
Lokatorzy os. Skarpa odgrażają się: – Odmawiamy płacenia za nietrafione decyzje rady osiedla.
Jak spółdzielnia komentuje zarzuty skierowane do prokuratury?
- Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej Czuby działa zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, regulaminami wewnętrznymi i uchwałami organów samorządowych spółdzielni. Każdy obywatel ma prawo złożyć do prokuratury zawiadomienie o naruszeniu przepisów prawa przez instytucje i jednostki gospodarcze – skwitował Ryszard Burski, prezes zarządu.
Do sprawy wrócimy.



Tłumaczenia są mętne i nie jest precyzyjnie określone do kiedy mamy to spłacać. Podobnie jest z wodą, płacimy za zużytą przez siebie plus różnicę między wodomierzem ogólnym a sumą wskazań z wodomierzy w mieszkaniach i dopłata jest spora. Jakim prawem płacimy za wodę, której nie zużyliśmy? Są to spore kwoty.
wymiana chodników mija się z celem, przynajmniej na ul. Sympatycznej. Wzdłuż bloków 10,12,14,16 tenże chodnik (plus trawniki) jest systematycznie rozjeżdżany przez parkujące tam samochody. Dodam, że z obydwu stron stoi zakaz wjazdu, z wyjątkiem MPO, Zaopatrzenia itd. Kierowcy potrafią trąbić na pieszych, aby zeszli im z drogi...
Trudno zgodzić się, że to Mieszkańcy mają płacić za coś co powinno właściwie chyba leżeć w gestii Ratusza. Bo jeśli dalej poszlibyśmy takim tokiem rozumowania, to zapewne ci, którzy mieszkają w Śródmieściu ponosić musieliby wysokie koszty remontu, przebudowy ulic, budowy przyszłego wydłużonego Deptaka, itp. A chodniki służą przecież (podobnie jak i drogi) nie tylko Mieszkańcom danej dzielnicy, ale nam wszystkim - Miastu !