*
Rowerzysta a prawo. Dodane 2011-05-08 18.23 , komentarzy 15

Nowe przepisy rowerowe - jakie będą zmiany? (Materiał Dziennikarza Obywatelskiego)

Wkrótce zaczną obowiązywać nowe przepisy dotyczące ruchu rowerowego – poczytaj o zmianach już teraz.

Wkrótce zaczną obowiązywać nowe przepisy dotyczące ruchu ...

Serwis Rowerowy MM: Prorowerowe zmiany w...

Autor: sxc.hu

W Wielki Piątek prezydent, Bronisław Komorowski podpisał ustawę nowelizującą Prawo o Ruchu drogowym w zakresie ruchu rowerowego. Od tego momentu ustawę czeka już tylko publikacja w dzienniku ustaw i dwutygodniowe vacatio legis, przed wejściem nowych przepisów.

Oto co jest nowych w przepisach:


1. Nowe definicje i modyfikacja dotąd obowiązujących.

- Nowa definicja drogi dla rowerów.

Teraz dopuszczona będzie możliwość poruszania się po niej także rowerem wielośladowym. Dzięki temu rowery z dwukołową przyczepką, niektóre typu rowerów poziomych oraz rowery dla niepełnosprawnych nie będące jednośladami, mogą teraz legalnie poruszać się po ścieżkach rowerowych.

- Nowa definicja roweru.

Teraz każdy rower nie szerszy niż 90 cm w rozumieniu prawa będzie pozostawał rowerem (np. wąska riksza, która bez tego formalnie nie miałaby prawa wjazdu na drogę rowerową). Nowelizacja uwzględnia też rowery elektryczne dotąd, w rozumieniu przepisów, traktowane jak motocykle.

- Nowa definicja wózka rowerowego.

Teraz wózkiem rowerowym będzie każdy rower przekraczający szerokość 90 cm, np. rowery towarowe i większe riksze. Ze względu na ich wielkość, nie będzie możliwe poruszanie się nimi po drogach rowerowych. Kierowanie takim wózkiem będzie możliwe wraz z ukończeniem 17 roku życia.

- Pojawia się definicja pasa rowerowego.

Dotychczasowo stworzone pasy rowerowe powstały niejako „na dziko” bez umocowania w prawie. W związku z tym, że nie wszędzie możliwe jest tworzenie wydzielonej drogi rowerowej, nie wszędzie jest to w ogóle sensowne, teraz możliwe będzie w pełni legalne wydzielenie pasa rowerowego z jezdni.

- Definicja śluzy rowerowej.

Mimo że w kilku miastach Polski powstały już takie śluzy, jest to całkowita nowość w polskim prawie, która jednak od dawna i z powodzeniem funkcjonuje w miastach Europy Zachodniej i USA, ułatwiając wzajemną koegzystencję w ruchu ulicznym zarówno rowerzystom jak i kierowcom. Śluza taka eliminuje ryzyko, na jakie naraża się kierujący rowerem, zwłaszcza podczas zmiany pasa, podczas którego to manewru rowerzysta może zostać niezauważony lub świadomie zlekceważony przez kierowcę. Będzie to wyznaczony obszar pomiędzy linią zatrzymania samochodów a tarczą skrzyżowania, który kierujący rowerem, po ominięciu samochodów, będzie wykorzystywał do ustawienia się do lewoskrętu.

2. Zmiany w przepisach normalizujących ruch drogowy.

- Jazda środkiem pasa przed skrzyżowaniem.

Dotychczas rowerzysta miał obowiązek trzymania się możliwie blisko prawej krawędzi. Teraz podczas dojazdu do skrzyżowania może w pełni legalnie poruszać środkiem pasa (co i tak było zalecane przez znawców problematyki bezpieczeństwa ruchu), aby pozostawać jak najbardziej widocznym, a jednocześnie uniemożliwiać ryzykowne manewry ze strony kierujących samochodami, polegające na wyprzedzaniu i zajeżdżaniu drogi przed skrętem lub wyprzedaniu na zakręcie
Po opuszczeniu tarczy skrzyżowania rowerzysta ma obowiązek ponownie poruszać się możliwie blisko prawej krawędzi.

- Wyprzedzanie rowerem innych pojazdów z prawej strony.

Praktycznie jest to usankcjonowanie obecnego stanu rzeczy. Należy pamiętać, że rowerem nie wolno nadal wyprzedzać na skrzyżowaniu.

- Zlikwidowanie nakazu zatrzymania się rowerem, aby umożliwić wyprzedzanie przez samochód.

Przepis ten był uznawany za niebezpieczny w pewnych sytuacjach, a przede wszystkim martwy.

- Likwidacja zakazu wjazdu pod nadjeżdżający pojazd.

Był to przepis całkowicie niezgody z ratyfikowaną przez Polskę Konwencją Wiedeńską o Ruchu Drogowym. W związku z tym był też przepisem formalnie nieobowiązującym, a jednocześnie bywał przyczyną wypadków, powodowanych przez tych uczestników ruchu drogowego, którzy uważali, że daje im on pierwszeństwo np. podczas pokonywania przejazdów rowerowych na „zielonej strzałce”.

- Pierwszeństwo na przejeździe rowerowym.
Przepis ten daje rowerzyście pierwszeństwo na przejeździe rowerowym, gdy samochód skręca z drogi głównej w prawo lub lewo. Wcześniej w polskich przepisach nie była ujęta ta kwestia, co było niezgodne z Konwencją Wiedeńską o Ruchu Drogowym.

- Dwa rowery obok siebie i jazda w peletonie.

Będzie to legalne tylko i wyłącznie wtedy, gdy nie przeszkadza samochodom. Umożliwia trenowanie kolarzom w peletonie na mało ruchliwych drogach, czy dorosłemu asekurowanie dziecka. Jest de facto usankcjonowanie i tak istniejącego stanu rzeczy.

- Ograniczony obowiązek jazdy drogą rowerową.

Dotychczas rowerzysta miał obowiązek korzystać z drogi rowerowej, jeśli ta choć na kilka metrów pojawiała się przy ulicy, którą się poruszał. Teraz ten nakaz dotyczy tylko sytuacji, jeśli przebieg drogi rowerowej będzie pokrywał się z kierunkiem jazdy rowerzysty.

- Przewóz dzieci w przyczepce rowerowej.

Dotąd było to formalnie nielegalne, pomimo że ten sposób przewożenia dzieci jest znacznie bezpieczniejszy od przewozu w foteliku. Przyczepka jest zwykle tak skonstruowane, że upadek ciągnącego ją rowerzysty, nie powoduje wywrotki jej samej.

- Rowerem po chodniku przy złej pogodzie.
Oczywiście nadal obowiązuje nakaz ustępowania pierwszeństwa pieszym i zachowywania szczególnej ostrożności. Przez złe warunki rozumie się tu silny deszcz, wiatr, oblodzenie jezdni, gęstą mgłę, śnieżycę itp.

Przeczytaj również:

10

Miejsce
w rankingu
freelancer

brak opisu

Autor ostatnio dodał:

Komentarze

. Gość
~.
.. 2011-05-08 18.44

"...oblodzenie jezdni, gęstą mgłę, śnieżycę..."
Moim zdaniem jazda jednośladem w taką pogodę to skrajna głupota i powinno być to wogóle zabronione, ponieważ kierujący w takiej sytuacji naraża na niebezpieczeństwo nie tylko siebie, ale też innych uczestników ruchu (w tym wypadku pieszych).

lubelak Gość
~lubelak
.. 2011-05-08 19.05

"...oblodzenie jezdni, gęstą mgłę, śnieżycę..."
Moim zdaniem nawet wychodzenie w taką pogodę to też głupota - można się pośliznąć, wleźć pod samochód i narazić na niebezpieczeństwo kierowcę.

Zakażmy wychodzenia z domu przy brzydkiej pogodzie. Zakażmy wszystkiego.

freelancer freelancer
Rower ma to do siebie... 2011-05-08 19.43

...że jest jedynym pojazdem, w którym można legalnie na drogach publicznych używać kolcowanych opon do jazdy po lodzie. Jeździłem na takich w skrajnych warunkach - rower zachowuje się niemal jak przyklejony do nawierzchni, niemal bez względu na to, co jest pod kołami.
A tak wygląda ruch rowerowy zimą w krajach, gdzie w pewne mity już dawno obalono:
http://www.youtube.com/watch?v=ZMv3OB6XHvQ&feature=player_embedded
Gdzie tam jest zagrożenie?

lublin112.pl lublin112.pl
dobry tekst osoby z pasją rowerową ! 2011-05-08 20.33

freelancer tak trzymać :) a na marginesie to ... jak tak dalej będzie z ceną benzyny sami zaczniemy szukać tekstów freelancera na mm-ce o rowerach :) ... marzy mi się Lublin bez korków (co może rozwiązać obwodnica) i więcej ludzi na jednośladach tak jak w Holandii czy Szwajcarii !

asdf Gość
~asdf
Tego nie rozumiem. 2011-05-08 21.22

"- Likwidacja zakazu wjazdu pod nadjeżdżający pojazd.

Był to przepis całkowicie niezgody..."

Andrzej Gość
~Andrzej
Skutery 2011-05-08 22.13

Moim zdaniem powinno się jeszcze uporządkować sprawę poruszania się skuterami po drogach publicznych osób, które w najmniejszym stopniu nie znają przepisów ruchu drogowego, a dokumentem do tego je uprawniającym jest tylko i wyłącznie dowód osobisty, otrzymany wraz z ukończeniem lat 18.

obiektywnie Gość
~obiektywnie
nasze miasta to nie Amsterdam i czy jest bezpieczniej ? 2011-06-13 18.46

nasze miasta to nie Amsterdam i czy jest bezpieczniej ? 2011-06-13 17.55

To nie pisał troll to są fakty i spostrzeżenia napisane realnie . Nasze miasta to nie rowerowy Amsterdam .Urzędnicy tłumaczą ,że tak jest na zachodzie , więc jest i u nas zielone światło dla rowerzystów. Nic nie mam do wszystkich rowerzystów bo i sama jestem rowerzystką ale niektórych trzeba byłoby nauczyć kultury i normalnego zachowania się . Jak zachowują się i przestrzegają przepisy rowerzyści w przykładowym Amsterdamie, to kto tam był to widział .W dodatku w Amsterdamie rowerzystów jadących po ulicach między samochodami i chodnikach między pieszymi jest b. mało bo są drogi wyłącznie dla rowerów i rower ma swoją sygnalizację . Wobec tego nie ma konfliktów między innymi użytkownikami drogi i chodnika a rowerzysta nie jest intruzem. Jeżeli ktoś wejdzie z pieszych na szeroką drogę dla rowerów w Amsterdamie niefrasobliwie lub z braku wiedzy - to zapewne będzie to nasz rodak . Budząc takim zachowaniem zdziwienie lub niezadowolenie rozpędzonemu na rowerze Holendrowi. Problem jest także w tym ,że nasi rowerzyści są nieprzewidywalni . Szukają przewinień i winy u innych i krytykują innych a nie widzą przewinień i błędów u siebie. Dlatego wielu brak tolerancji ,obiektywizmu ,przy zbyt dużej własnej pewności siebie gubi , bo stają się uczestnikami kolizji , są poszkodowani . Mają skargi na złe zachowanie innych często interpretując swoje zachowanie jako prawidłowe a jest całkiem inaczej .Czy rowerzyści mają czuć się bezpiecznie według Ewy Wolak i oficera rowerowego - tak ?Dane statystyczne od maja temu zaprzeczają, gdyż udział rowerzystów w kolizjach w tym rannych i zabitych ma tendencje wzrastającą !Dlatego proszę o monitorowanie tego problemu i danych statystycznych i pociągniecie do odpowiedzialności winnych mówieniu nieprawdy i przyczynieniu się do złej statystyki Nowością na ulicach są rowerzyści ze szczelnymi słuchawkami na uszach i podrygujący w takt głośnej muzyki .Ale nikt problemu nie widzi wiedząc ,że tacy rowerzyści są niebezpieczni dla siebie i innych .Przecież prawo obowiązuje wszystkich użytkowników drogi .

pieszy i rowerzysta i kierowca Gość
~pieszy i rowerzysta i kierowca
ja widzę problem a inni problemu nie widzą i dlaczego ? 2011-06-29 14.38

W przykładowej Holandii rowerzyści nie muszą być tzw. świętymi krowami na ulicy czy chodniku - bo mają drogi dla rowerów i swoją sygnalizację oraz inna jest mentalność i przestrzeganie prawa . Przepisy są od 5 dni ale o roweromanii medialnej mówi się co najmniej od pół roku .Niektórzy rowerzyści zbyt wcześnie uwierzyli ,że są świętymi krowami i będą chronieni przepisami a za mało było wiedzy a więcej ułańskiej fantazji i agresji .Przeświadczenie ,że inni mają uważać na rowerzystów i wszystko nam wolno ma swój niekiedy fatalny skutek . Za nim przepisy powstały masowo na wiosnę wyjechali na ulice rowerzyści zapominając o innych użytkownikach drogi i chodnika oraz o swoim bezpieczeństwie . Owszem sprawę ilości rannych rowerzystów w wypadkach trzeba monitorować i obym nie miał racji. Jeżeli będę miał rację to winni tego będą np. poseł Ewa Wolak i Oficerowie Rowerowi propagatorzy roweromanii za wszelką cenę .Z tego co wiem udział rowerzystów w potrąceniach pieszych czy potrącanych przez samochody jest zwyżkujący i nie chodzi mi kto jest winny tylko chodzi o statystykę .Wiele przypadków rowerzystów poszkodowanych mogłoby uniknąć gdyby była dyscyplina własna a jak nie to ich dyscyplinowanie. Dyscyplinowanie przez karanie za wykroczenia ,pouczenia ,nauka zachowania na ulicy i chodniku ,znajomość przepisów ruchu drogowego itd. Nie można zakładać ,ze wszyscy rowerzyści są źli bo to jest mówienie nieprawdy ale jakaś cześć zachowuje się skandalicznie i lekceważąco do innych i przepisów .Sam jestem rowerzystą i staram się jak wielu rowerzystów zachowywać normalnie i przestrzegać przepisy ruchu drogowego i choćby jeździć z głową i wyrozumiale dla innych. Rowerzyści narzekają na pieszych i kierowców , piesi na rowerzystów i kierowców a kierowcy na jednych i drugich .Chodzi o to aby sobie odpuścić i na wzajemną tolerancję i zrozumienie zapracować a postawy agresywne i ignorujące temu nie sprzyjają. Ewa Wolak była w Amsterdamie czy Kopenhadze i dlatego otworzyła zielone światło dla rowerzystów zapominając o zatłoczonych ulicach i chodnikach na które masowo wyjechali rowerzyści .Nikt nie apeluje o rozsądek , nikt nie przypomina o zachowaniu , nikt nie uczy tolerancji , nikt nie zaleca przestrzegania przepisów bo media i Ewa Wolak i Oficerowie milczą . O tym ,że trzeba dostosować prawo do unijnego ale zapominając o realiach naszych ulic i chodników i braku dyscypliny i łamanie prawa przez wielu rowerzystów . .Przy braku dostatecznej ilości dróg dla rowerów ruch został przeniesiony głównie na podzielone chodniki które w wielu miejscach prowadzą donikąd lub kończą się na ruchliwej ulicy i na wąskie nierówne chodniki i na wspomniane ulice . Piszę obiektywnie i bezstronnie i nie mam co liczyć na dziennikarzy którzy problemu nie widzą . Bo jak mogą widzieć skoro też jeżdżą rowerami i pisać źle na rowerzystów nie przystoi a najlepiej nic nie widzieć . Dlaczego jestem trollem internetowym podaj chociaż jedną nieprawdę którą napisałem .Powiesz to bzdura , przypadki jednostkowe , wyssane z palce ,wyolbrzymia ,atakuje bezpodstawnie - to wyjedź na ulicę samochodem ,rowerem czy wyjdź jako pieszy a przekonasz się bo ja to widzę .Widzi to też policja ,straż miejska a lista błędów ,przewinień , łamania prawa jest duża .Problem jest w tym ,że brak kary rozzuchwala i brak dyscyplinowania przez odpowiednie służby również a z reguły często jest brak interwencji lub udawanie ,że się nie widzi co w konsekwencji kolizji z pieszym czy samochodem podwyższa statystykę i możliwość zostania rannym lub zabitym lub zrobienia szkody innym . Pisząc krótko rowerzyści dostali nowe przepisy ale nic w zamian bo dróg rowerowych jest za mało i nie zawsze jest gdzie je budować przy tak gęstej zabudowie i wąskich chodnikach . Mi nie zależy aby rowerzyści się zabijali lecz na ratowaniu statystyki poprzez nagłaśnianie tego co złe i można poprawić w postępowaniu i zachowaniu samego rowerzysty w czasie ruchu za nim powstanie więcej konkretnych dróg dla rowerów

freelancer freelancer
Problem polega nie na tym... 2011-06-29 21.24

...kto jakim środkiem transportu pomyka, tylko na olewaniu PoRD z jednej strony i nie używaniu mózgu (to to między uszami) z drugiej, podczas kierowania czymkolwiek. I tak pan Zdzisiek przez pięć dni w tygodniu dojeżdża półtoratonowym żelastwem do roboty, "bezpiecznie" pocinając 70km/h w terenie zabudowanym, traktując zieloną strzałkę jak komendę "gazu", ignorując podwójną ciągłą, a przy okazji klnąc rowerzystów i motocyklistów, gdy prezentują dokładnie takie samo podejście do przepisów. Następnie pan Zdzisiek w weekend wsiada na rower, bierze dzieci i wali ścieżką rowerową nad Zalew (dając świetny przykład dzieciakom), po drodze urządzając sobie postoje na środku, praktykując jazdę w formacji ławy rzymskiej i oczywiście bez światełek "bo przecież nie będzie jechał po ulicy, to po co", choć prawie na pewno będzie wracał po zmroku.
Różnica polega właściwie tylko na tym, że o ile większość osób wkurzy takie debilne zachowanie na ścieżce rowerowej, o tyle społecznie akceptowalne jest "bezpieczne" zasuwanie 70km/h tam, gdzie dopuszczone jest 50. Tutaj coś o tym może powiedzieć Fotonews, poruszający regularnie ten problem i regularnie za to obrywający.

To nowe prawo to nie są żadne specjalne przywileje dla rowerzystów, tylko unormowanie przepisów i dostosowanie do istniejącego stanu rzeczy, w tym do Wiedeńskiej Konwencji o Ruchu Drogowym. Polska ratyfikowała tą konwencję już nie wiem jak dawno temu (jeszcze chyba za czasów PRL), a która - mając pierwszeństwo przed polskimi regulacjami - sprawiała, że część polskich przepisów formalnie była martwa. Takim martwym zapisem był przykładowo ten o nie wjeżdżaniu bezpośrednio pod nadjeżdżający pojazd.

Co do statystyk, to akurat rok w rok wzrasta ilość wypadków z udziałem rowerów, gdy tylko robi się ciepło. Natomiast na przestrzeni ostatnich lat rysuje się lekka tendencja spadkowa, mimo wzrostu i ilości samochodów i rowerów na ulicach. Po wejściu w życie nowych przepisów może jednak okazać się dość ciekawie, bo wszystko wskazuje na to, że - użyję brutalnego stwierdzenia - jedni okazali się wystarczająco głupi, żeby uwierzyć, że ci drudzy raczą łaskawie się dostosować do nowych regulacji, przy takim podejściu społeczeństwa do PoRD o jakim pisałem powyżej.

A co do edukowania i karania, to może tak byśmy wreszcie zajęli się ogółem debili na ulicach, a nie akurat tą grupą, której ten czy tamten akurat nie lubi? I fajnie też byłoby zająć się głównymi przyczynami wypadków.

hiero2 hiero2
@freelancer 2011-06-29 21.47

Mnie rowerzyści na drodze nie przeszkadzają. Wystarczy trochę wyrozumiałości. Dobrze by było, gdyby wszyscy stosowali się do PoRD i używali mózgu (kierowcy i rowerzyści). Wielu zmotoryzowanych nie jeździ rowerem i ciężko im wyobrazić sobie np. "dlaczego ten rowerzysta nie jedzie 10cm od krawężnika, tylko więcej i utrudnia tym samym wyprzedzenie go". Przesiadka na rower, kurs po mieście i wiele rzeczy będzie jasnych.
A tak na marginesie, to czasem pomstuję, gdy mam przed sobą rowerzystę. Ale nie na niego tylko na włodarzy miasta. Przykład - Łuków. Miasteczko małe, ulice wąskie, trasa tranzytowa Lublin-Siedlce, a rowerzystów multum. Dlaczego władze nie pomyślały o wydzieleniu części jezdni w całym mieście dla rowerzystów, bo o budowę ścieżek rowerowych już nie śmiem pytać?

gość Gość
~gość
realnie i obiektywnie 2011-08-10 10.29

Dlaczego mam się wyluzować skoro odpowiadam na temat rzeczowo i obiektywnie wstydząc się za niektórych rowerzystów. Popatrz jaki jest temat tej strony internetowej a więc ja piszę w temacie a ty starasz się pisać o kierowcach np ile powodują wypadków i ,że stoją w korku czy jeżdżą pojedynczo w samochodzie oraz jak wyprzedzają rowerzystów . Przecież my o tym wiemy i to żadne odkrycie ale wróćmy do rowerzystów i piszmy jak oni zachowują się na jezdni i chodniku . Wypowiedz się na stronie o pieszych i kierowcach ale temat jest zapchany wypowiedziami a o rowerzystach zaczyna się teraz pisać i częściej i obiektywnie. Właśnie ten obiektywizm i bezstronność wielu razi bo prawda w oczy kole. Wiem ,że rozpędzony rower głowy nie urwie i nie zabije ale to nie znaczy ,że wolno jeździć jak kto woli i bezkarnie łamać przepisy ruchu drogowego. Jeżeli jesteś inteligentny i bezstronny problem chamstwa i lekceważenia zobaczysz na ulicy i rowerzystów nie będziesz bronił . To nie znaczy ,że wszyscy są źli bo sporo zachowuje się i jeździ prawidłowo i wstydzą się za tych co wizerunek rowerzystów wypaczają. Brak tolerancji i agresja innych jest wynikiem złego zachowania rowerzystów wobec innych i vice versa .Dlatego nie można wyliczać oni to robią a oni to robią ale ktoś musi zrobić krok rozsądku aby nawzajem nie pozabijać się . Dziennikarze na danej ulicy naliczyli w ciągu godziny 200 rowerzystów i okazało się ,że wszyscy złamali przepisy ruchu drogowego ale czy tak ma być bo przecież oni nikogo rowerem nie zabiją. Czytałem jak kierowca omijał ,źle jadącego rowerzystę i poszedł na czołówkę z innym samochodem i były osoby ranne .Czy rowerzystom wszystko wolno i wolno jeździć rowerem po ruchliwej ulicy ze szczelnymi słuchawkami na uszach z głośną muzyką ? Przypadki chamstwa i agresji są coraz częściej między rowerzystami i jeżeli tak dalej będzie tzn. bez poprawy to dojdzie do samosądów . Widziałem już rowerzystę i pieszego okładających się pięściami z powodu naruszenia czyjejś godności lub interesu a chodziło prawdopodobnie o lekkie potrącenia dziecka na chodniku. Wiem ,o co tobie chodzi aby te 90% pojedynczych kierowców przesiadło się na rowery ale wiemy ,że tak nie będzie . Korki były ,są i będą w naszym krajowym wydaniu bo co ciekawe ilość samochodów zwiększa się i rowerzystów też . Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia no i właśnie zamierzam przed pracą pojeździć na rowerze w celu kondycyjnym i na siodełku zobaczę naszą polską rzeczywistość i znowu obiektywnie i bezstronnie . Lawirując między pieszymi na chodniku ostrożnie i przewidująco oraz zmuszony jechać ruchliwą ulicą ale przepisowo.

freelancer freelancer
Ten komentarz powyżej... 2011-08-10 12.26

...jest chyba skierowany do mnie. Może ktoś mi go przetłumaczyć i streścić? Bo chyba mam gorszy dzień.

B-artek B-artek
@freelancer 2011-08-10 12.59

Próbowałem, uwierz. Chyba też mam gorszy dzień :-)

bezstronny obiektywnie Gość
~bezstronny obiektywnie
czy rowerzyści są karani i dyscyplinowani tak jak kierowcy ? 2011-08-18 10.17

Słyszałem ,że we Wrocławiu dziennikarze zrobili badania pod kątem przestrzegania prawa wśród rowerzystów . Na danej ulicy naliczyli w ciągu godziny 200 przejeżdżających rowerzystów. Okazało się ,że niemal wszyscy złamali przepisy ruchu drogowego ! Rowerzyści tłumaczą się głupio ,że wszyscy łamią przepisy ale nie przyjmują do wiadomości ,że inni są karani i dyscyplinowani a oni nie. Dowodem na to twierdzenie jest to ,że dziennikarze dowiedli w czasie konsultacji z policją i strażą miejską - ewidentny brak karania i dyscyplinowania rowerzystów za wykroczenia i przewinienia. Natomiast zmotoryzowani są inwigilowani, karani i dyscyplinowani .Rowerzyści tłumaczą się ,że nie są takim zagrożeniem jak zmotoryzowani więc mogą jeździć jak święte krowy po chodnikach i ulicach . Tak jak jeżdżą agresywnie i brawurowo rowerzyści i łamią przepisy ruchu drogowego często a nawet codziennie to każdy normalny i obiektywny widzi na co dzień .Chodzenie po chodniku przy masowym wysypie rowerzystów na chodnikach nie na leży do przyjemności a ponieważ nie chcę brać udziału w zbiorowym "sadomasochizmie" pieszych dlatego protestuję .Nie wprowadzę zakazu jeżdżenia po chodniku dlatego żądam od rowerzystów przestrzegania przepisów, prawidłowego i kulturalnego zachowania oraz przewidywania na chodnikach i drogach rowerowych Rowerzyści można tak powiedzieć mają pojazd i są w ruchu i dlatego muszę wymagać od nich więcej wiedzy o ruchu drogowym i dobrego zachowania niż od pieszych .,Szaleńcza , agresywna, szybka jazda między pieszymi , dzikie lawirowanie , przeganianie ich dzwonkiem ,epitetami ,gestami jest często widziane . Pamiętajcie - na chodniku są piesi a szczególnie starcy i dzieci , osoby z psami ,osoby zamyślone czy chodzące nieprawidłowo , wychodzące z bram czy z za wiaty, niekiedy rolkarze na które trzeba zwracać uwagę i przewidywać a po potrąceniu nie uciekać bo może trzeba udzielić pomocy lub przeprosić .Rowerzyści - nie dziwicie się ,że zmotoryzowani tracą cierpliwość i zanika tolerancja was skoro sami łamiecie przepisy ,ocieracie się o lusterka lub jazda na styk obok samochodu ,wciskanie się między samochody ,zajeżdżacie drogę ,jazda lewym tzw. szybkim pasem,jazda jezdnią gdy obok jest dobra droga dla rowerów ,blokowanie jazdy samochodom poprzez wyjeżdżanie przed samochody ,słuchanie głośnej muzyki ze szczelnymi słuchawkami podczas jazdy ruchliwą ulicą , jazda pod prąd ,przejeżdżanie na czerwonym świetle nagminne .Żądacie tolerancji ,zrozumienia ,zachowania odległości a sami nie dajecie przykładu dobrego zachowania i wychowania i przestrzegania przepisów .

freelancer freelancer
Rowerzyści... 2011-08-18 11.48

...są tak samo karani. Osobiście znam takich, co zaliczyli niezłe mandaty za głupie wyskoki na dwóch kółkach. Poza tym podaj wreszcie link do tego artykułu, którego autor twierdzi jakoby w ciągu godziny na jakiejś ulicy gdziekolwiek w Polsce dało się naliczyć 200 rowerzystów. Bo tyle to można naliczyć najwyżej samochodów (i oczywiście kierowcy wszystkich prawidłowo zachowają się na zielonej strzałce, dostosują prędkość, ustępują pieszym)
Poza tym:
- uściślij, gdzie występuje ten masowy wysyp rowerzystów na chodnikach, terroryzujących pieszych, bo tym problemem rzeczywiście trzeba by się zająć;
- wyjaśnij gdzie KONKRETNIE w przepisach jest napisane, jaki rowerzysta ma zachować odstęp od samochodów, bo może faktycznie coś mi umyka;
- wyjaśnij, który przepis zakazuje zmiany pasa rowerzyście podczas lewoskrętu;
- wyjaśnij jak włączać się do ruchu, nie wjeżdżając przed żaden samochód;
- gdzie ukryto przepis zakazujący słuchania głośnej muzyki w odniesieniu do jakiegokolwiek pojazdu (na marginesie: nie istnieje zakaz poruszania się rowerami przez osoby głuche - co z nimi?);
- gdzie można spotkać te stada samobójców walące przez skrzyżowania na czerwonym, bo chciałbym sobie to zjawisko obejrzeć;
- doczytaj OBECNIE obowiązujące przepisy dotyczące nakazu jazdy drogą rowerową, jeśli takowa istnieje, wytłumacz też jak fizycznie przedostać się na niektóre odcinki, nie posiadając zdolności teleportacji, i jak nimi jechać, skoro coraz częściej bywają zastawione samochodami albo występuje na nich duże natężenie ruchu pieszego.

Jednym słowem: poznaj przepisy PoRD, potem wróć i może sobie podyskutujemy. Jak je poznasz to może nawet postawisz właściwe zarzuty, bo w powyższym elaboracie ominąłeś skutecznie większość prawdziwych grzeszków rowerzystów.

Dodaj swój komentarz: