Moje konto

Niemcy, weźcie Lublin. Kontrowersyjny protest sąsiadów hotelu Campanile

  • 2011-09-23, Aktualizacja: 2011-09-23 07:00
– Liczę na to, że ktoś zwróci uwagę na problem – mówi Jerzy Suwała, autor bannerów

(© Jacek Świerczyński)

Taki apel na swoim budynku wywiesił jeden z mieszkańców ul. Czechowskiej. Protestuje w ten sposób przeciwko hotelowi Campanile. Uważa, że to z winy hotelu jego dom i posesje sąsiadów przy każdej ulewie zalewa woda.

„Niemcy! W ramach UE weźcie Lublin in die deutsche Vervaltung. Weselej nie będzie, ale sprawiedliwiej na pewno.” – takie hasło od środy widać na ścianie jednego z budynków sąsiadujących z hotelem.

Hasło wisi na frontowej ścianie. Obok niego pojawiły się też inne banery.


Wcześniej były zamocowane na mniej widocznej dla przechodniów tylnej ścianie, od strony hotelu.

Wszystkie dotyczą problemu z jakim od kilku lat zmagają się właściciele kilku domów przy ul. Czechowskiej. Jak twierdzą, to z winy hotelu Campanile, przy każdej ulewie zalewa ich woda.

Są przekonani, że problem wynika ze złej budowy kanalizacji deszczowej. Zwracali się już do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego i do ratusza. Nie pomogło.

Teraz autor haseł liczy, że chociaż w ten sposób wzbudzi zainteresowanie problemem.


– Zbliżają się wybory. Może jakiś poseł pochyli się nad człowiekiem. Liczymy też na to, że zainteresuje się tym jakaś kancelaria prawna – mówi Jerzy Suwała.

Dlaczego w haśle apeluje to Niemców, żeby wzięli Lublin w zarząd? – Kiedy byłem w szkole, to dzieci w Niemczech uczyły się, że ziemie, które po wojnie dostaliśmy od Stalina są „unter polnischer Verwaltung”, czyli pod tymczasowym polskim zarządem. Myślałem, że ktoś widząc ten plakat, na to wpadnie.

Jak twierdzi, dzięki bannerowi już raz udało mu się zwrócić uwagę przynajmniej hotelu.

Chodzi o plakat z hasłem „W jakim kraju żyjemy? Czy to jeszcze Polska?!”. Teraz wisi obok nowego banera, wcześniej był za budynkiem. Widnieje na nim data 8 czerwca.

– Wtedy deszczówka już po raz kolejny zalała hotel. Po dwóch tygodniach od kiedy go wywiesiliśmy, kancelaria prawna, która obsługuje Campanile przysłała nam pismo. Napisali, żebym to zdjął, bo wchodzi im to na ich PR. Odpowiedziałem, że jak chcą, to mogą iść z tym do sądu i tak się skończyło – tłumaczy Suwała.

Próbowaliśmy skontaktować się w tej sprawie z hotelem Campanile.

Dyrekcja była nieobecna. Pracownicy przekazali nam, że szefowa jest za granicą. Dzwoniąc do właściciela hotelu, firmy Louvre Hotels Group sp. z o.o, usłyszeliśmy tylko, że spółka nie komentuje tej sprawy.



Co sądzicie o sprawie? Zapraszamy do komentowania!




Czytaj także:


Komentarze (9)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez POLSKAPRESSE Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Aj em (gość)

Z perspektywy Boga, Jego praw tudzież lektury Biblii (przekład katolicki, więc proszę się nie czepiac, żem kociarz). Ludzie, którzy mają w swych rękach władzę nic nie robią- to wynika z treści artykułu.
A powinni, bo do tego są powołani. Ludzie z Czechowskiej byli zdaje się w ratuszu i nic?
Tak to działa w Polsce- prawo jest martwe dla tych co malo znaczą z punktu widzenia ciągnięcia z nich ewentualnych korzyści.
A Bóg jest. I widzi.
I nie dziwmy się, że raz na pewien czas ten kraj zbiera po dupie. Ten kraj na to zasługuje. Były różne przykre sytuacje i będą kolejne. Bo Bóg jest sprawiedliwy i przede wszystkim wierny Swojemu słowu.
W ogóle Biblia jest niesamowita gdy się ją czyta i jednocześnie obserwuje to co dookoła. Jak wiele spraw się tu nieprawdopodobnie zazębia...

pkl (gość)

Człowiek zdesperowany . bo nasza ratuszowa władza go olewa tak jak deszczówka.Oj, brak gospodarza w tym miescie od wielu lat. Najpierw Wasilewski którego interesował własny czubek nosa a teraz Żuk którego interesuje tylko własna kariera. Wszystko w tym mieście kończy sie na obiecankach.

leszek.mikrut

Jeśli racja jest po stronie mieszkańców,. to i protest - słuszny. Ale, tak czy owak, aspekt niemiecki - nie do przyjęcia!

Pokaż wszystkie (9)

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij