Przedwczoraj (14.08) z interwencji na terenie miasta trafił do mnie żółw.
Z tego co udało mi sie ustalić, ktoś wyrzucił go z samochodu.
Jest to Testudo hermanni boettgeri, czyli Żółw grecki.
Zwierze w fatalnym stanie - krzywica i martwica pancerza wynikłe ze złej diety i złego traktowania. Ale to jeszcze nic...
Właściciel (niestety nie do ustalenia...) wpadł na "genialny" pomysł i zrobił ze zwierzaka żółwia "łańcuchowego" - jak widać na zdjęciach nawiercił skorupę by było gdzie przywiązać sznurek. Widać też inne nawierty, które już się przetarły. MAKABRA!
Z interwencji... [niektórzy ludzie w głowach mają próżnie]
Bartek Gorzkows...
106 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 5
- Wpisów na blogu: 42
- Komentarzy: 145
- Miejsc na mapie: 14


Jak można zrobic coś takiego? To się w głowie nie mieści! Ludzka głupota nie zna granic... nie wiem czy to można nazwac głupotą,za mało, to był raczej skończony idiota! Jak można tak katować biedne i niewinne stworzonko? :( Jestem w szoku............
Świat jest pełen psycholi. Może rodzice właściciela trzymali go na sznurku w komórce?
Człowiek takich rzeczy nie robi!nie wiem jak nazwać taką istotę?!psychol,dewiata...to za delikatnie!
Głupotą jest nie zamknąć okna podczas burzy...To jest barbarzyństwo... -budda1964 -
Z miłą chęcią nawierciłabym temu oprawcy parę dziurek...