*

KULTURA DAWNEGO LUBLINA

Dodane 2009-01-14 21.34, komentarzy 1 - dodaj komentarz Miejsce: Lublin Tagi: architektura kultura

Mieszkańcom Lublina szukającym dziś rozrywek służą kina, teatry, wystawy, koncerty, kawiarnie, puby, dyskoteki, TV, internet…W XVII czy XIX w. inne były oczywiście wymagania lublinian, ale potrzeba rozrywki zawsze była gwałtowna.
W 1780 r. Magistrat lubelski udzielił pozwolenia Janowi Jakubowskiemu na „trzymanie redut i bali maskowych” w miesiącach maju i listopadzie oraz w zapusty. Reduty odbywały się w kamienicy Krzeszowskiej, znajdującej się na rogu ul. Rybnej i Grodzkiej.

W 1782 r. istniały w Lublinie dwa bilardy, które wpłacały do kasy miejskiej po 90 złp podatku rocznie, oraz 3 kręgielnie i 8 kafenhauzów. Namiętność do gry przechodziła w hazard, który rozpowszechnił się tak dalece, iż publicznie wzywano w mieście „przez trąbę”, by żadne nieuczciwe gry nie były tolerowane.

W końcu lat 80-tych XVIII w. miejscem rozrywki był ogród Targowskich, leżący obok placu Potockich (dziś przy ul. Zielonej), niewielki w środku miasta położony, był schadzką powszechną, nadwieczorną dla całego pięknego świata lubelskiego. Znajdowała się tam pod daszkiem kręgielnia, obok niej piwiarnia, gdzie na piwo grano. Dalej ptaszek na sznurku uderzający w tarczę, po której wystrzał z małej armatki następował. W drugich miejscach ustawiono parę huśtawek, karuzel, altanki z powoju, ławki ogrodowe do wypoczynku.

Od 1822 r. Lublin posiadał już stały gmach teatralny i zespoły aktorskie chętnie odwiedzały miasto. Władysław Zieliński w Opisie Lublina….podaje , iż w jego czasach życie lublinian płynęło cicho i spokojnie. ”Do rozwoju życia skromnego i cichego – przyczyniają się wielce nasze kobiety, które mimochodem mówiąc, znane są jako piękne lublinianki. Mają one, wg Zielińskiego, tylko dwie małe wady: chęć do strojów i zamiłowanie do plotek ;).

Ale nie sądźmy, że życie w mieście było istotnie tak spokojne. Okazuje się, że Lublin znał już w tym czasie najnowocześniejsze napoje i trunki. Oto ogłoszenie w „Gazecie Lubelskiej” z 10.07.1883r. „Liquer de coca, ma własność w wysokim stopniu podtrzymywania sił, nerwów i muskułów, powiększa siłę męską. Użycie jego cudownym sposobem usposabia do przenoszenia zimna, głodu i znużenia – otrzymał i poleca handel Fr.Strzałkowskiego”.

Poniżej architektura Lublina, dziedzictwo, jakie pozostało do dzisiaj. Ile to już pokoleń przed nami bywało, odwiedzało, zamieszkiwało te kamienice…

zgłoś nadużycie
Komentarze
budda 1964 budda 1964
Piękny kawałek dobrej historii skleciłeś Dodane

Gratuluję wiedzy i te piękne fotki...-budda-

Dodaj swój komentarz:

Melodia

Melodia

X Miejsce w rankingu

brak opisu