To nie żart. Mistrzynie Polski naprawdę musiały uznać wyższość Boruca i spółki. Poległy w pojedynku o kibiców. Paradoksalnie, niektórym swoim sympatykom mogły tym samym... zaoszczędzić nerwów.
Pierwszy mecz sezonu pomiędzy SPR i Politechniką Koszalin rozpoczął się o godz. 19. Pora całkiem niezła, gdyby nie fakt, że niewiele później miał zabrzmieć pierwszy gwizdek w arcyważnym spotkaniu eliminacji Mistrzostw Świata, w którym Polska podejmowała Irlandię Północną. A do tego mniej więcej w tym samym czasie nasi siatkarze w ramach Mistrzostw Europy grali z Turcją.
Czy zatem nie można było meczu w Lublinie rozpocząć wcześniej? Niestety nie, bo takiej pory zażyczyła sobie telewizja transmitująca na żywo spotkanie z udziałem SPR. Nie było więc wyjścia. A oglądający sportowe zmagania w domowym zaciszu mieli kolejny atut. Skacząc z kanału na kanał mogli co chwila sprawdzać, co dzieje się na parkiecie w Izmirze, boisku w Chorzowie i w lubelskiej hali Globus.
Kibice, którzy mecz piłki ręcznej zdecydowali się obejrzeć na własne oczy nie mieli takiego komfortu. By obejrzeć popisy kadry Leo Beenhakkera musieli tuż po końcowej syrenie w pośpiechu opuszczać halę. Niektórzy mogli jednak mówić o sporym szczęściu. Zwłaszcza ci, którzy do domów dotarli dopiero na drugą połowę...
Jak piłkarki ręczne SPR przegrały z kadrą Leo
Tomasz Maciuszc...
X Miejsce w rankingu
Dodaj do znajomych- Artykuły: 1194
- Wpisów na blogu: 14
- Komentarzy: 100
- Miejsc na mapie: 38


-budda-
Bardzo dobrze spostrzeżenie
Pozdrawiam!