Świetny koncert, przebój za przebojem, szaleństwo na parkiecie i przednia zabawa – tak można podsumować środowy koncert Depeche Mode w Łodzi, na którym bawiłam się z przyjaciółmi. Zobacz fotki i film.
To już drugi koncert Depechów na którym byłam i mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że na kolejne występy tej grupy wybiorę się z chęcią. Martin Gore, Dave Gahan i Andrew Fletcher to fantastyczny zespół, który zachwycił wczoraj w łódzkiej hali Atlas Arena przeszło 13 tysięcy fanów.
Koncert zaczął się od nowych piosenek „In chains”, „Wrong” i „Hole to feed”, by później chłopaki grali już tylko przebój za przebojem. Usłyszeliśmy fantastyczne wykonanie „Walking in My Shoes”, wzruszający „Precious”, energiczne „Policy of Truth” (podczas którego fani wypuścili setki kolorowych baloników), taneczną wersję „Enjoy the silence”, czy potężny „Never let me down again”. Łącznie DM zagrali 20 piosenek, kończąc występ hitem „Personal Jesus”. Przeszło dwie godziny śpiewania z zespołem, skakania i tańczenia. Dla mnie bomba. Zabrakło może tylko „Master & Servant”, który zespół wyrzucił z setlisty, choć kilkakrotnie staraliśmy się ich namówić do zagrania właśnie tego utworu. Doczekaliśmy się tylko kilku pierwszych dźwięków.
Długo czekaliśmy na ten koncert, bo poprzedni występ zespołu w Polsce w ramach trasy „Tour Of The Universe” został odwołany przez chorobę wokalisty, ale zdecydowanie było warto poczekać kilka miesięcy dłużej. Koncert podobał mi się nawet bardziej, niż warszawski występ kapeli z czerwca 2006 roku, który widzieliśmy na stadionie Legii w potokach deszczu. Ci fani, którzy wybierają się na dzisiejszy, drugi pod rząd, koncert w Łodzi, mają przed sobą świetne widowisko i wspaniałą zabawę;)
PS. Pozdrowionka dla wesołej brygady z Lublina, z którą koncert smakował fantastycznie;)
PS2. Nie stałam zbyt blisko, by móc sobie do woli poskakać, więc zdjęcia i film są robione z oddali
Depeche Mode, Łódź, 10.02.2010 - wideo, film, zdjęcia
Marta Ćwik
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 2584
- Wpisów na blogu: 1
- Komentarzy: 155
- Miejsc na mapie: 37


Ja także miałam przyjemność bawić się na tym koncercie i zgadzam się w zupełności - to był świetny show! Niesamowitym wrażeniem było usłyszeć największe przeboje DM na żywo, w ogromnym tłumie skandującej publiki. Jak już Marta wspomniała rewelacyjne wykonania "Enjoy the silence”, Policy of Truth" (niesamowity efekt podrzucania balonów przez publikę), "Never let me down again" (piękny widok machających przez całą halę łapek) - te utwory najbardziej utkwiły mi w pamięci. I nie spodziewałam się, że "Personal Jesus" jest na żywo tak energetycznym kawałkiem - nie było wyjścia, trzeba było dać z siebie wszystko :)) Świetna zabawa, wspaniałe przyjęcie przez publikę, niezwykła atmosfera i zjednoczenie fanów. No i bardzo dobra forma Dave'a i spółki - to tak w skrócie. Z pewnością wybiorę się jeszcze raz na ich koncert, jeśli będę miała okazję. Marta, fajne filmiki udało Ci się nakręcić mimo, że daleko staliśmy - oddają dobrze atmosferę. Pozdrowienia dla wesołej ekipy z busa :)))
zazdrocha dziewczyny:>
Ten koncert był NIESAMOWITY, moje marzenie sie spelnilo- uslyszec i zobaczyc ich na zywo, spiewac, skaczyc, machac rekami razem z innymi... oni sa MAGICZNI
koncert był fantastyczny i nigdy go nie zapomnę
Co trzeba zrobić, żeby Depeche Mode zagrał w Lublinie?