Największe szanse mają absolwenci i studenci V roku nauk politycznych, międzynarodowych stosunków gospodarczych i filologii orientalnych. Kandydaci do tajnej służby za granicą poszukiwani są poprzez ogłoszenia prasowe w rubryce "praca". Tradycyjny nabór zawiódł.
– Zamieszczając to ogłoszenie, Agencja zrywa z jedną z żelaznych zasad: nie przyjmujemy ludzi, którzy sami się do nas zgłaszają. Ale nie dziwi mnie to. Od pewnego czasu nie działają najlepiej metody aktywnego naboru. Środowiska akademickie niechętnie współpracują z wywiadem, wykładowcy nie chcą typować nazwisk studentów, których wywiad mógłby próbować rekrutować - komentuje w rozmowie z "Polską" Piotr Niemczyk, b. szef Zarządu Wywiadu w UOP.
Wykładowcy, z którymi rozmawiali dziennikarze gazetypodkreślają, że jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest fatalny wizerunek, jaki mają dziś służby specjalne.
Młodych kandydatów na agentów nie kuszą też wynagrodzenia. Na początku mogą liczyć na ok. 2 tys. zł netto. Poza tym pierwsze lata służby spędza się na papierkowej robocie - podkreśla "Polska".
Źródło: TVN 24
Agencja Wywiadu szuka Jamesa Bonda na polskich uczelniach
Anna Jasińska
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 905
- Wpisów na blogu: 12
- Komentarzy: 53
- Miejsc na mapie: 31


właśnie ten tragiczny wizerunek może stac się dla słuzb powodem problemów...ale to głównie "robota" mediów...jak śmierć policjanta zachwyt nad tą służbą i powołaniem jak wpadka to dołowanie i tak ze sluzbami ,i innymi środowiskami....zanim coś się zacznie pisać warto przemysleć ....