*

Kobieta (blondynka) za kółkiem...

Dodane 2010-03-13 16.01, komentarzy 18 - dodaj komentarz Miejsce: Lublin Tagi: blondynka za kół...

Jechałem wczoraj ul. Głęboką. Nagle musiałem ostrzej hamować, bo ostro też zahamował pojazd przede mną. Z bocznej uliczki tak własnie włączało się do ruchu czerwone "wypasione" autko z niewiastą za kierownicą. Skręciłem w ul. Nadbystrzycką, w którą też wcześniej skierował się szarżujący samochód. Na najbliższych światłach "dogoniłem" swym Oplem sympatyczną blondynkę (zatrzymała się na czerwonym), która na przestrzeni ok. 800 metrów dopuściła się 5 wykroczeń: 1) wymusiła pierwszeństwo przejazdu włączając się do ruchu z drogi podporządkowanej, 2) nie udzieliła pierwszeństwa włączającemu się do ruchu autobusowi MPK (wyjazd spod przystanku), 3) w wyniku tego musiała wszystkimi kołami przejechać na lewy pas oddzielony podwójną linią, 4) poruszała się z prędkością 70 km/godz tam gdzie jest ograniczenie do 50 km/godz., 5) rozmawiała przez telefon komórkowy (nie za pomocą zestawu głośnomówiącego).
Szkoda trochę, że zapaliły się czerwone światła zmuszając czerwony samochodzik z kobietą blondynką do zatrzymania się (dobrze, że zauważyła te światełka), bo 100 m za skrzyżowaniem stał patrol policji... Ciekawe jaką nagrodę, za ile punktów otrzymałaby Pani Blondynka (lubię blondynki...) od panów w mundurach...?
Sądzę, że kobiety jeżdżą raczej bezpieczniej od mężczyzn, ale są od każdej regułki też i wyjątki. Nie mam nic przeciwko kobietom za kierownicą, nie mam nic przeciwko blondynkom, ale bezlitośnie karałbym drogowych piratów (piratki) ! Nic potem dziwnego, że są właśnie takie tematy do publikacji na łamach MM-ki...

zgłoś nadużycie
Komentarze
mektub mektub
Oj szkoda, że czerwone. Dodane

Takie matoły zawsze mają szczęście.

_red_ _red_
W czasie czytania miałem wrażenie Dodane

że dopiszesz jeszcze, że oprucz rozmowy przez telefon jeszcze make up poprawiała :)

gracza7 gracza7
Też blondynka :) Dodane

No cóż, blondynki tak mają...

gracza7 gracza7
_red_ kochanie!!! Dodane

Poprawiaj szybko, bo w wyrazie oprócz jest Ó!

mektub mektub
? Dodane

A można już poprawiać?

Konto usunięte3 Konto usunięte3
Jeszcze nie można poprawiać, niestety Dodane

ale chciałbym mieć taką możliwość.

gracza7 gracza7
OPRÓCZ Dodane

A szkoda!!!

jurcio jurcio
To nie wiecie, że oprócz reda wszyscy moga już poprawiać ?? :) Dodane

To się zdarza, większość z nas gryzmoli tutaj "na szybko" ....pisałem już kiedyś, że akurat w komentarzach należy przymykać oko na takie błędy.
W następnym swoim wpisie też popełnię błąd z nadzieja, że gracza podobnie mnie potraktuje :))))

Jakub Markiewicz Jakub Markiewicz
Dodane

Kochani :)

enzo enzo
wiem Dodane

jechałem z blondi i nigdy więcej .One mają swoje prawa których nie uczą w szkołach jazdy to jak kurs prawa jazdy w Swidniku

enzo enzo
przy Dodane

okazji czy łaskawie panowie policjanci z ósmego komisariatu na ul.Piłsudskiego mogliby zarobić w łatwy sposób dla miasta trochę kasy wyłapując dekli którzy z pasa nakazu jazdy w prawo wbijają się w ul. Młyńską .Proszę tam kiedyś dojdzie do samosądu.

OSK-PABLO OSK-PABLO
blondynki i nie..... Dodane

takie scenki obserwujemy na codzień,staje się to nie stety już prawidłem dnia codziennego,że wszyscy mniej lub bardziej łamiemy przepisy ruchu drogowego,aż do dnia feralnego oby nigdy nie nadszedł
www.osk-pablo.pl

WRDKWP WRDKWP
Pkt 2 Dodane

Nie ma takiego obowiązku

freelancer freelancer
A ja myślę, że to wiosna rzuca się niektórym na mózgi;) Dodane

Poprawiły się warunki i ci niektórzy zaczynają szarżować, byle znaleźć się choć odrobinę bliżej celu. Przez całą zimę nie przytrafiło mi się na lubelskich ulicach właściwe nic negatywnego (a jako środka transportu używam roweru - zimą też:P), więcej; zdarzało się, że wypuszczano mnie z podporządkowanych, ułatwiano włączanie się do ruchu, raz nawet wlokący się radiowóz odbił w zatoczkę, żeby mi ustąpić drogi:)).
Co prawda to tylko moja subiektywna obserwacja, ale mam wrażenie, że poprawiły się warunki, a niektórym ze współużytkowników ulic zaczął się włączać tryb mistrza kierownicy - w ciągu zaledwie trzech dni, aż dwa razy zostałem niebezpiecznie przyduszony do krawężnika. Za drugim razem omal nie skończyłem na słupie sygnalizacji świetlnej Wiem, jest w tym nieco mojej winy, bo pozwoliłem sobie na jazdę jednośladem zbyt blisko nieszczęsnego krawężnika, ale nie mogę pojąć po kiego grzyba taki ktoś brawurowo wyprzedza tuż przed zakrętem, skoro może to zrobić za zakrętem - i przede wszystkim bezpiecznie.
Droga tego drugiego z "mistrzów" wiodła przypadkiem na długim odcinku w tą samą stronę, co i moja; doganiałem go co światła, więc jedyne co kierujący osiągnął, to narażenie mojego zdrowia, lśniącego lakieru swojego samochodu, ewentualnie zapewne drogiego lusterka na zniszczenie, no i samego siebie na mandat.
Co ciekawe bardzo podobny numer ów kierowca wyciął kierowcy maluszka w dwa skrzyżowania po moim z nim spotkaniu - przydusił go na zakręcie, na tyle mocno że ten z maluszka zareagował dość ostrym hamowaniem.

W obydwu podanych przypadkach samochody to były wielkie cosie, jedno jakby van, drugie terenowe, a żadnego z nich nie prowadziła blondynka... ani nawet kobieta. Unikałbym zatem sprowadzania problemu do "baby za kierownicą":)). Po prostu jest to typ użytkownika ulic, niebezpieczny dla wszystkich innych. I absolutnie nie ma znaczenia czy jest to kobieta/mężczyzna i czy kieruje samochodem/skuterem/motocyklem/rowerem/hulajnogą/własnymi butami. Brak wyobraźni, często połączone z tym przekonanie o byciu świetnym kierowcą... i wszyscy wokół mają problem, a ktoś taki radośnie nieświadomy zamieszania jakie robi odjeżdża w siną dal.

Leszek Mikrut Leszek Mikrut
@WRDKWP Dodane

Dzięki za ustosunkowanie się. Nie jestem w tym momencie już pewien czy kodeks drogowy rzeczywiście przewiduje udzielenie (jak w opisanym przeze mnie przypadku - pkt. 2) pierwszeństwa autobusowi MPK włączającemu się do ruchu, ale z pewnością drogowy gentelmen agreement i zasady również drogowego savoirvivre'u obligują nas - kierowców do tego. Czy ktoś wie jak ta kwestia wygląda w świetle kodeksu drogowego ?

Leszek Mikrut Leszek Mikrut
Do wszystkich Dodane

Moi Drodzy, dziękuję Wam za dotychczasową dyskusje, proszę o jej ewentualną kontynuację.

kierowca kierowca
kodeks drogowy Dodane

w kodeksie jest napisane ,że należy pojazdowi komunikacji miejskiej w terenie zabudowanym ułatwić wyjazd z zatoki,a w razie konieczności zatrzymac pojazd,nie powodując utrudnienia w ruchu.To znaczy ,że autobus nie ma pierwszenstwa ,ale dojeżdzając do przystanku my kierowcy widząc włączający się do ruchu pojazd komunikacji miejskiej musimy mu w tym pomóc ,nie da się natomiast,zrobić tego w chwili kiedy jesteśmy na jego wysokości a on włączył kierunkowskaz.

Leszek Mikrut Leszek Mikrut
@kierowca Dodane

Dziękuję za wskazówkę i wyjaśnienie. Ja zawsze staram się być grzeczny dla kierowców MPK (dla innych również, ale piratów to bym...!).

Dodaj swój komentarz:

Leszek Mikrut

Leszek Mikrut

3 Miejsce w rankingu

Urodziłem się w Lublinie w 1958 r. , rodzice moi - Aleksandra i Franciszek (absolwenci Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, nauczyciele) wpoili swemu synowi zamiłowanie do nauki, kultury i pracy. W wieku 6 lat rozpocząłem edukację w Szkole Podstawowej Nr 18 w Lublinie, a następnie ukończyłem I Liceum Ogólnokształcące im. St. Staszica w Lublinie (1976 r.) w klasie o profilu ogólnym. Dyplom z wyróżnieniem (indywidualny tok studiów) uzyskałem jako absolwent - magister filologii rosyjskiej UMCS w Lublinie (1979 r.). Na tej Uczelni uzyskałem też tytuł doktora nauk humanistycznych (1988 r.) za pracę "Wczesna twórczość Grzegorza Danilewskiego" (promotor: prof. dr hab. Józef Borsukiewicz) po odbyciu kilku krajowych (Warszawa, Kraków) i zagranicznych (Moskwa, Sankt Petersburg, Lwów) staży naukowych. Ukończyłem też Podyplomowe Studia Pedagogicznego Kształcenia Młodych Pracowników Nauki (1980 r.). Od 1979 r. do chwili obecnej zatrudniony byłem najpierw jako asystent, starszy asystent i adiunkt w Zakładzie Literatury Rosyjskiej Instytutu Filologii Rosyjskiej i Słowiańskiej, obecnie zaś pracuję w charakterze starszego wykładowcy w Pracowni Glottodydaktyki Języków Słowiańskich Instytutu Filologii Słowiańskiej Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Jestem członkiem Rady Naukowej Instytutu Filologii Słowiańskiej, byłem członkiem Komisji ds. Projektów Badawczych i Współpracy z Zagranicą, jestem sekretarzem Komisji Regulaminowej Rady Naukowej IFS UMCS. Opiekowałem się polską młodzieżą akademicką w Moskwie (1983-1984). Obecnie opiekuję się praktykami zawodowymi studentów filologii rosyjskiej i slawistyki UMCS. Jestem współzałożycielem specjalizacji tłumaczeniowej na filologii rosyjskiej i ukraińskiej UMCS oraz specjalizacji turystyczno-kulturowej na slawistyce UMCS. Brałem dotychczas udział w wielu (ponad 45 krajowych i międzynarodowych) konferencjach i sympozjach naukowych, jestem autorem ponad 70 artykułów naukowych, ponad 400 popularnonaukowych i popularnych, prawie 50 publikowanych tłumaczeń tekstów fachowych i artystycznych (m.in. przetłumaczyłem na język rosyjski "Hioba" Karola Wojtyły, "Ślub" Witolda Gombrowicza), ponad 3200 pisemnych i ustnych tłumaczeń przysięgłych. Prowadzę zajęcia (wykłady, konwersatoria, ćwiczenia) ze studentami na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej (Wydział Humanistyczny) oraz w Kolegium Licencjackim UMCS w Białej Podlaskiej - filologia rosyjska, ukraińska, białoruska, rosjoznawstwo, kulturoznawstwo, slawistyka, lingwistyka stosowana - z historii literatury rosyjskiej, wiedzy o Rosji współczesnej, transformacji społeczno-ustrojowych i ekonomicznych w Federacji Rosyjskiej, różnych aspektów praktycznej nauki języka rosyjskiego, techniki i organizacji pracy tłumacza, krytyki przekładu, praktycznego tłumaczenia, komunikacji w biznesie, tłumaczenia w biznesie, turystyki wyjazdowej z Polski, turystyki przyjazdowej do Polski, techniki obsługi ruchu turystycznego. Od wielu lat jest pilotem wycieczek, kierownikiem i wychowawcą na letnich i zimowych obozach młodzieżowych oraz koloniach, a także tłumaczem przysięgłym języka rosyjskiego i ukraińskiego; zajmuję się tłumaczeniami ustnymi (konsekutywnymi i symultanicznymi, szeptanymi) oraz pisemnymi (tematyka prawna, prawnicza, ekonomiczna, medyczna, finansowa, techniczna), jako wykładowca prowadzę kursy pilotów wycieczek (jestem współautorem obowiązującego z pewnymi zmianami do dzisiejszego dnia ramowego programu szkolenia pilotów wycieczek); żona - Elżbieta - absolwentka historii UMCS (nauczycielka w jednym z lubelskich przedszkoli), dzieci: Arkadiusz magister lingwistyki stosowanej UMCS oraz Aneta (uczennica Gimnazjum nr 18 w Lublinie). Zostałem odznaczony Medalem Komisji Edukacji Narodowej (2006), Złotym Medalem za Wieloletnią Służbę (2009), wyróżniany byłem nagrodami za wyróżniającą się pracę i nagrodami jubileuszowymi przez Jego Magnificencji Rektora UMCS, pełniłem funkcję prezesa jednej z lubelskich spółdzielni mieszkaniowych. Mój biogram znajduje się w prestiżowych publikacjach: "Who is Who in the World, "Who is Who w Polsce". Niejednokrotnie opiekowałem się grupami studentów zagranicznych odbywających praktyki na UMCS, współpracuję (głównie jako tłumacz) z władzami Rektorskimi UMCS, z władzami Wydziału Humanistycznego, Ekonomicznego, Prawa i Administracji, Pedagogiki i Psychologii, Biologii i Nauk o Ziemi, Matematyki, Fizyki i Informatyki, Artystycznego UMCS. Działam na rzecz środowiska akademickiego i szeroko rozumianej społeczności Lublina, Jestem członkiem Lubelskiego Towarzystwa Naukowego, Komisji dla Pilotów Wycieczek i Komisji Językowej dla Pilotów Wycieczek (język rosyjski) Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie. Współpracuję z wieloma biurami turystycznymi, jako tłumacz i realioznawca - z Lubelskim Centrum Kultury, Teatrem Dramatycznym im. J. Osterwy w Lublinie, licznymi krajowymi biurami tłumaczeń oraz z różnymi firmami i instytucjami w kraju i za granicą. Moje zamiłowania to: literatura, podróże, opieka nad młodzieżą, edukacja, sport, zagadnienia polityczno-społeczno-ekonomiczne; znak zodiakalny - Koziorożec; związany jestem więzami rodzinnymi z Podkarpaciem i Małopolską. Kontakt: 20-067 Lublin, ul. Przy Stawie 4/38, tel./fax +48 81 7412491, +48 601-388222; www.tlumacz-przysiegly.biz

1917060