łabędź- czyści piórka, nawet przysypia, kot- jak to kot chodzi własnymi drogami, a ten nie zwracał wogóle na mnie uwagi mimo, że byłam naprawde blisko polował w najlepsze :-) no i nietoperz- ten to ma dobrze, śpi jak kamień, a mało brakowało żebym mu nie wpakowała obiektywu w oko :-) a wszystko to podczas dzisiejszego spaceru w lubelskim ogrodzie botanicznym.
lato powoli odchodzi, czuć to i widać w przyrodzie, kolory mocniejsze, ostre, ciemne bordo, niebieskie itp ale o tym innym razem.


sobie ten nietoperz siedział na korze ?
tak sobie spał smacznie na pniu jednego z drzew w botaniku
kotek też, czyta sobie po prostu tabliczkę a łabędź zrobił ósemkę :)
Też muszę w tym roku wybrać się do "Botanika", dawno tam nie zaglądałam, widzę, że warto.
Widać że Ewa już tyle razy była w botaniku że szuka innych atrakcji ;)
Można odkryć w Botaniku. Ale że ten nocek, taki odkryty?
nic sobie nie robił, jak widać, z fotografa, z przepisów - na wszystko machał ogonkiem...D