Zima zza okna wygląda niegroźnie, o 6-tej rano na termometrze zaokiennym było minus22st.C.
Z ciepłego domowego wnętrza wygląda pięknie i niegroźnie, ale kierowcom daje się we znaki.
Wczoraj spędziłam dużo czasu na dworze, pieszym jest łatwiej ale też ostrożność nie zawadzi.
Buty śliskie? czy było ślisko? widziałam kilka "pieszych wywrotek", sama dwa razy wpadłam w poślizg kontrolowany ;) dzieci krzyczą na mnie ..."mama, siedź w domu bo złamiesz nogę i co będzie?".
Ludzie starsi, chyba nie powinni wychodzić na dwór przy takiej pogodzie.
Warto się zainteresować , czy w naszym bliskim otoczeniu nie nie ma kogoś,
komu trzeba pomóc w kupieniu na przykład chleba.


Sterty śniegu nagarnięte przez pługi na przystankach komunikacji miejskiej- są dla starszych ludzi ogromnym wyzwaniem.Trzeba pokonać taką zamarznięte stertę śniegu , aby dostać się do środka autobusu.Choć kilka przystanków widziałem dzisiaj oczyszczonych z tych zwałów na długości autobusu, ale czasami kierowca otwiera drzwi , trochę poza zatoczką/stoi tam autobus poprzedni/i wtedy trzeba skakać.Widziałem jak kilka starszych osób , pojechało dalej , bo nie mogło wysiąść z autobusu.Byłem swiadkiem , jak starszy pan ześliznął się pod trajtek , usiłując wyjść na zewnątrz poprzez taką pryzmę .
1) jeśli wpadłaś w poślizg "kontrolowany", a dzieci krzyczały, abyś grzała się na... przypiecku, to znaczy, iż jesteś mamą "kontrolowaną" :),
2) piszesz, że CHYBA ludzie STARSI nie powinni wychodzić na dwór... Nic dziwnego, no bo skąd Ty możesz o tym wiedzieć, to dotyczy TYLKO ludzi STARSZYCH... :);
3) "Firmowy" kocurek rozpoczynający i kończący Twe galerie - to już Twój znak firmowy. Fajny. Lubię go :)
miły jesteś... ale cię uduszę przy najbliższym spotkaniu!!!
Kużwa mać!!!- Jak ja pod tym śniegiem złapię myszę...
"Na całej połaci - śnieg.
W przeróżnej postaci - śnieg.
Na siostry i braci
- zimowy plakacik
- śnieg.
- śnieg."
a do niedawna było tak zielono :)
A na zdjęciu nr. 2 to chyba ten znak "wiatr" przewrócił...
a ja czekam na twoją zwariowaną ,
zimową sesję z koleżankami na śniegu, będzie ciekawie:))
bo tu trochę smętnie się zrobiło ???
Lubisz piosenki, więc Ci zanucę: "Nie obiecuj, nie przyrzekaj, jak tak możesz...":) A 11.12.10 już niedługo...:)))
Uwielbiam te zdjęcia z koteczkiem. Mój też tak słodko wygląda przez okno, ale gdy chce się go wypuścić na śnieg na balkon, czmycha do ciepłego kąta ;)))
moja Zyta też czmycha, ale latem lubiła wygrzewać się na balkonie tylko wtedy niestety przypinam ją na smyczce (4p), za to na działce szaleje do woli, nawet po drzewach =^..^=
Marto no pokaż nam swojego kotka, nie daj się dłużej prosić.