Dzisiaj, w niedzielę , pogoda jak przystało na zimę...zimowa, ale znośna..
Jak zwykle, bez względu na pogodę co niedzielę obowiązkowy spacer za miasto,
aby popatrzeć, co się dzieje na polach, na wsi w zimowej scenerii.
Skręciliśmy z piaseckiej szosy w kierunku Krępca. w powiecie świdnickim, w gminie Mełgiew.
Piękne białe przestrzenie, zaśnieżonych pól, wsi, ładnie to wygląda,
ale na pewno jest dla mieszkańców trochę uciążliwe, ze względu na zasypane dojazdy do domostw.
Przywitał nas w Krępcu leniwie szczekający, sympatyczny pies i kompletna cisza
jak w wyludnionej miejscowości, chociaż był środek dnia.
W Krępcu na polu, pośród drzew stoi urokliwa, drewniana kapliczka.
Fundatorem kapliczki był w 1867 roku Wit Bartczak (w 1905 roku odnowiona).
Obecnie tylko raz na kilka lat odbywa się przy niej uroczystość poświęcenia pól.
Kapliczka typu domkowego, o namiotowym dachu,
na którego szczycie oraz po bokach umieszczono metalowe krzyże,
stoi na podmurówce z czerwonej cegły, prowadzą do niej trzy ceglane schodki.
Nad drzwiami umieszczono półokrągłe okienko, przez które widać figurkę Chrystusa Frasobliwego.
Obiekt wpisany jest do rejestru zabytków Lubelszczyzny.
Przebiega tamtędy ciekawy szlak rowerowy, który warto latem,
w bardziej sprzyjających warunkach przemierzyć.
Więcej na stronie, z której czerpałam wiadomość o kapliczce.
http://www.starostwo.swidnik.pl/infobiz_server.php?mod=1&aid=249


że pomimo mrozu i zimy robisz takie wypady i świetne zdjęcia :)
http://www.mmforum.pl
A nie dało się wejść do środka ? Przecież to nie tylko zabytek, ale i obiekt kultu, a do tego jeszcze niedziela...:(
ale dopóki się człowiek rusza... to żyje :)
tyle jest do zobaczenia, że szkoda w domu siedzieć :)
na 14 fotce zobacz jak to naprawdę wyglądało, nie było dobrego dojścia od drogi , ale pojadę tam jak będzie ciepło i zielono, bo fajne fotki tam można zrobić. Ta kapliczka jest zamknięta.
te śnieżne przeszkody. Tam też, jak widać, nie odśnieżają :) Ale jakoś sobie wyobraziłem, iż nadgorliwy administrator zamknął przybytek na cztery spusty... Cóż, poczekamy do wiosny! :)
Basiu rozumiem, że na ostatnim zdjęciu to Twoja Zyta ? :))
nie chciała nawet dzisiaj na balkon, a ten pies to leniwy tubylec z Krępca, razem z kumplem mnie oszczekali, oprócz nich żywej duszy nie było na wsi :)
Do suchej nitki?
jak widzisz na 4-tej fotce nawet im się za bardzo nie chciało na mnie ujadać, chyba nie czuły we mnie zagrożenia :)
Urocze są te Twoje zdjęcia. Opłacił się ten wypad za miasto i Tobie i nam... :)