*

Dlaczego zirytowała mnie wizyta w Cinema City Lublin?

Dodane 2010-12-29 20.08, komentarzy 12 - dodaj komentarz Miejsce: Czechów , Choiny Tagi: cinema city lubl... kino w lublinie

Niedziela, pierwsze w życiu wspólne rodzinne wyjście z 2,5-letnią córką do kina na film "Zaplątani" o księżniczce Roszpunce.

Kupujemy dwa bilety dla dorosłych, bo trzeci dla młodej jak się okazuje jest bezpłatny. Cinema City za darmo wpuszcza do kina osoby nie mające ukończonych trzech lat. Kiedy się o tym dowiadujemy, obiecujemy sobie, że do marca, kiedy córcia kończy 3 lata, pochodzimy do CC trochę częściej. Jest fajnie.

Pani przedziera bileciki. W drodze na salę zauważamy darmowe pufki ufundowane przez firmę Skoda (w ramach ich akcji "Wiesz co dobre") przeznaczone specjalnie dla maluchów. Kładzie się taką pufkę na siedzenie i młoda widzi lepiej, bo nie zatapia się w fotelu.

I tu pierwsza wtopa. Pani z obsługi odmawia wydania pufki. Twierdzi, że mamy bezpłatny bilet i pufka nie przysługuje, bo i tak dziecko musi siedzieć na kolanach. Hmmm. No dobra, kłócić się o pufkę nie będę. Może rzeczywiście na sali taki tłum, że młodsza musi siedzieć na kolanach? Mijamy więc wieszak z pufkami na którym wisi ich może ze 100 i idziemy na salę, na której osób jest może ze... 20.

Chyba nikomu nie będzie przeszkadzać, jak młoda mimo, że wchodzi za darmo, zajmie jedno siedzonko. Sadzamy więc ją na fotelu, w którym się niemal topi. No cóż, pani nie pozwoliła wziąć pufki… Układamy więc stosik z kurtek. Pewnie niewygodnie, ale wyjścia nie ma. Lepsze to niż na kolanach u starego przez 1,5 godziny.

Wtopa numer dwa. Przed słodziutką baśnią Disneya kino Cinema City każe naszej 2,5-letniej córce oglądać zwiastun jakiegoś krwawego serialu produkcji HBO. Koleś strzela do drugiego, krew się leje. WTF????

Bajka się kończy. Młoda zadowolona, bo podobała jej się historia o księżniczce Roszpunce, zwłaszcza na dużym ekranie. Dla mnie generalnie Disney, czyli nuda. Ale to nie mi miało się podobać.

Wychodzimy z sali w trakcie napisów końcowych. Trochę dłużej zbiera się ostatnia rodzinka. Wtopa numer trzy. Pani z obsługi rzuca chłodne spojrzenie w stylu „Jak oni śmią siedzieć w sali na napisach końcowych, kiedy ja chcę to zamknąć”. Przechodzimy tuż obok Pani, więc chłód czujemy niemal na karku.

Bardzo żałowałem, że poczciwe ABC na Czechowie tego dnia akurat nic nie wyświetlało dla maluchów.

zgłoś nadużycie
Komentarze
Korath Korath
... Dodane

Akurat z tym ostatnim problemem spotkałem się nie tylko w cinemie, ale i np. w zamkniętym już kosmosie. Nie raz wkurzało mnie to że chciałem poczekać do samego końca bo liczyłem na jakąś dodatkową scenę albo czasem po prostu podobała mi się muzyczka, ale niestety. Ledwo film się skończy, światła już zapalone, ludzie jak rozpędzone bydło pędzą do drzwi, a pracownicy kin przestępują z nogi na nogę bo ktoś śmie jeszcze siedzieć na sali. Co do cinemy - niestety od kiedy wykosiła konkurencję (bo nie oszukujmy się - bajka ledwo zipie) może dyktować warunki i tak już będzie dopóki nie pojawi się jakaś inna sieć.

hiero2 hiero2
Konkurencja Dodane

jeśli myślicie, że te panie/panowie z obsługi kina tak się na Was dziwnie patrzyli z uwagi na brak możliwości np. szybkiego posprzątania sali, to jesteście w błędzie. Oni walczą o swoje pieniądze - dosłownie. Konkurencja jest spora, bo kto pierwszy, ten lepszy. A jest o co się bić. Pozostawione komórki, portfele, biżuteria. To niektóre rzeczy, jakie gubią ludzie w kinie. Taka osoba z obsługi potrafi w ten sposób dorobić druga pensję. A jak widz szybko się nie wyniesie z sali, to mniej czasu na poszukiwania pozostaje.
A "pufki" to już zupełnie inna bajka...

winowajca winowajca
@ hiero Dodane

Pier....... HIPOLICE
Na ile wiarygodne są Twoje słowa ?
Czy wiesz ile zarabiają? jeżeli TWIERDZISZ że wyciągają drugą pensję?

. .
lublinianin Dodane

bylem, widziałem, nie polecam, obsługa na tragicznym poziomie.

hiero2 hiero2
@winowajca Dodane

ja napisałem takie słowa "potrafi w ten sposób dorobić druga pensję", czyli jest to możliwe. Nie stwierdziłem, że mają z tego drugą pensję. Nie napisałem także, że to dotyczy akurat tego kina. Tak, wiem co mówię - mam kolegę na takiej "obsłudze". Wiem ile zarabia i ile ludzie gubią w kinach.

freelancer freelancer
Przez jakiś czas pracowałem w kinie... Dodane

...na stanowisku kinooperatora do tego, więc to i owo mogę wyjaśnić;

- Zwiastuny i reklamy przed seansami, są narzucane z zewnątrz. Tutaj obsługa kina za bardzo nie ma co do powiedzenia. Będzie kontrola, nie będzie zwiastunów, czy będzie brakowało reklam, będzie kara. Choć fakt faktem, gdy się trafiały zwiastuny jakiś brutalnych filmów, wklejało się je celowo na początku rolki ze zwiastunami jako pierwsze, ażeby móc je przewinąć właśnie przed jakimś filmem dla dzieci.Jak się trafiła kontrola, mówiło się, że zwiastun poszedł, ale kolba nie zastartowała od razu, więc nie było obrazu i dźwięku. Albo wstawiało się jakiś podobny kit.

- Przedwczesne włączanie światła i jak najszybsze pozbywanie się widzów z sali, to najczęściej efekt źle ułożonego grafiku seansów. A te grafiki często układane były (pewnie i nadal są) w taki sposób, że seanse są na styk, zwłaszcza wieczorne. No i czasem były jaja, gdy okazało się, że rzeczywisty czas trwania filmu to kilka minut więcej; potem cały tydzień gimnastyki, jak z za długim filmem zmieścić się w rozkładzie jazdy, bo przecież wszystko musi być jak w repertuarze...
Do kompletu dochodzi lęk przed pozwem i ogólnie kłopotami, gdyby ktoś próbował wyjść po ciemku i zrobił sobie krzywdę.

winowajca winowajca
@ hiero Dodane

Kolega z obsługi hehehehe - tak tak to zdecydowanie najlepsze źródło informacji- przy pifków miała miejsce rozmowa?:)
Ma ktoś może gdzieś jakiegoś kolegę jeszcze???
który kiedyś coś gdzieś tam pierną ?

hiero2 hiero2
dziwnie znajomy ton Dodane

chyba już jesteś w moim fanklubie...

Leszek Mikrut Leszek Mikrut
W kwestii puf - Dodane

wydaje mi się, że przysługują one wszystkim wpuszczonym na sale DZIECIOM - zarówno tym na zakupione bilety, jak i tym z tytułu wieku do lat 3-ch !!!
Natomiast w sprawie wcześniejszego zapalania reflektorów, gdy film już kończy się, to jestem za... niezapalaniem! A jeśli obsługa je zapala, to może niezupełnie pragnie ona poszukać jakiejś zguby i dorobić sobie do czegoś tam..., ale może ze względu na bezpieczeństwo tych mało kulturalnych "widzów", aby nie zrobili sobie czegoś złego, zbiegając po schodach i tłocząc się do drzwi wyjściowych. Po co potem, w razie niebezpiecznego wypadku, obsłudze odpowiadać na pytania prokuratora lub ubezpieczyciela...

B-artek B-artek
Dodane

Niestety nie ma to jak dobre stare kina, miały specyficzny klimat, a teraz komercja...

Leszek Mikrut Leszek Mikrut
@artek Dodane

Dobrze, Waść, prawisz! Oj, dobrze...

Paweł - OW Paweł - OW
Obsługa widza lublin Dodane

Nie macie pojęcia o czym mówicie, pracuje w tym kinie i mogę się wypowiedzieć.

-Bez płatny wstęp przysługuje dzieciom do 3 roku życia, ale tylko pod warunkiem że będą one siedziały na kolanach rodziców, to nie jest wymysł Pani z kasy ani obsługi widza, taki jest regulamin i tyle, Pan kupując bilet akceptuje regulamin!
-Skoro dziecko nie zapłaciło za bilet, (musi siedzieć na kolanach rodzica) po co wydawać pufe? Żeby leżała pod nogami czy w jakim innym celu? A swoją drogą pufy są ogólno dostępne kazdy może se wypożyczyć na seans nawet bez pytania obsługi. (większość ludzi tak robi) Poniewaz pufy nie są promocją kina tylko Skody więc nas średnio obchodzi co z nimi będzie.
-To że jest nie pełna sala nie uprawnia nikogo do robienia sobie na sali co się żywnie podoba, dziecko nie zapłaciło za miejsce w kinie, więc nie może tego miejsca zajmować proste i logiczne. Na biletach jest wskazane miejsce na którym trzeba siedzieć.
-hiero2 ty to już kompletnie nie wiesz co mówisz...
Przyjdź do kina, zostaw telefon na sali i zgłoś sie po niego za 10 min, obsługa widza przeszuka wszystkie miejsca w pobliżu żeby go znaleźć, sam na kolanach nie raz szukałem telefonów bo ktoś zgubił. Portfele i inne cenne rzeczy są w pokoju menagera, w biurze rzeczy zagubionych, co nie znalazła obsługa znajdują albo ludzie albo sprzątaczki które w nocy sprzątają sale. Więc jak nie masz pojęcia to nie oczerniaj ludzi, którzy zarabiają 5zł brutto a 4,3zł netto za godzine żebyś ty mógł sobie usiąść na czystym miejscu i obejrzeć film, a może sam dokładnie tak byś postępował?
-nie podobają się reklamy? przychodź 15 min później, tyle one trwają, to nie jest wina kina że takie są a tym bardziej obsługi widza, reklamy to kasa więc jest narzucone z "góry"
-Leszek też nie poinformowany... Widziałeś gdzieś na sali włącznik światła? nie ma takiego na sali, każdy by mógł sobie zapalić! światła zapalają się automatycznie przy rozpoczęciu napisów na 50% swojej mocy, po zakończeniu napisów na 100%. Na taśmie z filmem są małe blaszki umieszczone na początku i na końcu filmu, jedna blaszka przygaszenie/włączenie świateł na 50%, dwie blaszki przygaszenie/włączenie świateł na 100%, nie wierzysz spytaj na forum kinooperatorów. Projektor sam dzięki tym blaszką wie kiedy zapalić światła na sali i tak tak wszystko jest połączone i zautomatyzowane.
Wcześniejsze zapalenie świateł na napisach przy filmie Zaplątani było spowodowane błędem kinooperatora, źle wstawił blaszki :) ale to były zaledwie 2 sekundy przed rozpoczęciem napisów.
Automatyczne zapalenie świateł na 50% przy rozpoczęciu napisów jest w każdym kinie cinema city na świecie, nie zależy od obsługi widza, taki jest standard i już.

Mam nadzieje że rozwiałem kilka waszych durnych pomysłów na nasz temat, jak nie zapraszam do kina w lublinie, udowodnimy to wszystko.

Dodaj swój komentarz: