Pamiętam jak swego czasu Leszek pisał o artykułach, których cena podana na półce znacznie różniła się od tej którą nabijano przy kasach. Aby uniknąć takich niespodzianek często zanim wybiorę się do kasy dla pewności sprawdzam ceny artykułów w czytnikach. Aby zlokalizować najbliższy czytnik i uniknąć wędrówek po całym hipermarkecie wystarczy spojrzeć w górę. Ale dzisiaj przekonałem się że czytniki też potrafią czasem wyparować ;-)
Proszę tego nie traktować jako szukanie sensacji na siłę, a bardziej jako zwykłą ciekawostkę.


może trzeba mieć swój osobisty :-) Bo z tego co widać są tam kontakty, na wypadek wyczerpania baterii :-)
Podejrzewam że ktoś zapomniał zdjąć tablicę po remoncie. Inna sprawa że remont odbywał się ponad pół roku temu w okresie wakacyjnym.
jest zabronione...
Zdania na ten temat są mocno podzielone
jak moja znajoma robiła zakupy i chciała zrobić zdjęcie bluzce a tu zza regału wyskakuje ochroniarz :) i mówi proszę oddać aparat tel. w celu wykasowania zdjęcia a ona do niego spie....j córce chciałam pokazać :) i zapytać czy się jej podoba..gosciu zmiękł i poszedł :)
aż parsknęłam śmiechem ;-) Dobre!
A z cenami faktycznie trzeba uważać - i mi zdarzyło się paść ich ofiarą :(
Z czytnikami też nieźle sobie wymyślili - Korath i może jeszcze kilka osób zwróci uwagę na brak czytnika i będzie szukał innego, a reszta? Machnie ręką i pójdzie do kasy...
Potwierdzam, że takie przypadki nie są odosobnione, choć jedynie informacja o tym, że czytnik powinien być, jest usytuowana na różnej wysokości...:)