Piszę bo muszę się wyżalić i odwieźć wszystkich od popularnego ostatnio stwierdzenia, że robotnicy fizyczni zarabiają kupę kasy.
Mój facet jest naprawdę pracowitym i przykładającym się do swojej roboty człowiekiem, jednak to co się dzieje w zatrudniającej go firmie dzisiaj przeszło wszystkie granice absurdu.
Ponieważ bogactwem nie grzeszymy i gonią nas długi, od jakiegoś czasu ubiegał się o podwyżkę, gdyż zarabia niewiele więcej od minimalnej krajowej. Dodatkowo żeby wyrobić się ze wszystkim tłucze po 8 nadgodzin dziennie i pracuje także w weekendy i w delegacjach. Praca jest naprawdę ciężka - typowe kopanie rowów, spawanie, ubijanie, wykopy koparką.
Szef od samego początku kręcił nosem co do tej podwyżki, zazwyczaj migając się w ogóle od jakiejkolwiek rozmowy na ten temat. W międzyczasie zaczęły się opóźnienia w wypłacaniu nadgodzin i delegacji, do tej pory ma zapłacone chyba 1/3 z tego co wyrobił w przeciągu tego miesiąca. Stara umowa skończyła się w połowie czerwca, nowej do dzisiaj ani widu ani słychu. Dodatkowo pomimo iż dzisiaj jest ostatni, zapisany w umowie dzień wypłat, pieniędzy na koncie brak. Mój facet jest w tej chwili w delegacji i od dwóch dni nie ma nawet cholernej złotówki żeby kupić sobie drożdżówkę, jego kumplom też pokończyła się kasa a szef telefonów nie odbiera.
Wiem, że na MMlublin jest sporo osób, które bardziej się znają na tego typu sprawach - czy wie ktoś gdzie można zgłosić tak rażące łamanie prawa pracowniczego? Naprawdę mam ochotę rozkręcić ostrą aferę w tej sprawie, gdyż ta praca przypomina sowieckie łagry. To jest chore.
Obecnie muszę na szybko szukać mojemu facetowi nowej pracy, bo pracowanie w takich warunkach jest poniżej ludzkiej godności... oby tylko wszystkie etaty w mojej pracy jeszcze nie były zajęte.


Inspekcja Pracy?
To trzeba zgłosić do Państwowej Inspekcji Pracy. Najlepiej pójść osobiście, oni naprawdę pomagają, a nawet udzielają porady prawnej. Mój ojciec miał podobne problemy i wyszło na jego. Dodam, że dalej pracuje tam, gdzie pracował.
wystarczy przejść się do Państwowej Inspekcji Pracy i powiadomić pisemnie o sytuacji w firmie, PIP wszczyna wtedy kontrolę, jeżeli są nieprawidłowości płaci mandat, poza tym w Sądzie Pracy bezpłatnie można złożyć skargę (pozew) wobec pracodawcy i sądzić się z nim o wypłatę należnego wynagrodzenia, tak za nadgodziny jak i za normalną pracę, wtedy trzeba zebrać dowody, ewentualnych świadków, Jeżeli PIP stwierdzi, udowodni pracodawcy działania niezgodne z prawem pracy sprawa może skończyć się na sądzie a tam kary są większe niż 1000zł ... zazwyczaj wypisują mandat i wytyczne co do zmian jakie są wymagane przez PIP, najważniejsze są jednak dowody i ewentualne zeznania świadków...
takich pseudo pracodawców powinno się tępić i opisywać aby ostrzec innych, jednak najważniejsza jest prawidłowa forma całej sprawy, najpierw skarga, potem ewentualnie sąd pracy, tutaj na pracownika patrzy się przychylniej niż na petentów w innych sądach , jeżeli chcecie to na ul. Piłsudskiego możecie złożyć zawiadomienie o łamaniu podstawowego prawa pracowniczego, czyli nie wypłacanie pieniędzy na czas, do tego dochodzą ewentualne niezgodności w ewidencji czasu pracy, podpisach pod listą obecności, praca w godzinach nocnych, w święta itp. itd. na wszystko jednak trzeba dowodów ewentualnie świadków, wszystko wymaga pisemnej interwencji w PIP, macie rację należy ukrócić cwaniaczkom w Lublinie wykorzystywanie pracowników tak jak to jest np. w gastronomii ...
pozdrawiam
jeżeli macie pytania to piszcie na PW
bardzo się cieszę na taki odzew, jeśli wypłata nie dojdzie do poniedziałku to na pewno się wybiorę na Popiełuszki, mam nawet dość niedaleko i piechotą się przejdę. W weekend będziemy zbierać kontakty do możliwych świadków, ja się wiadomo nie nadaję bo nie jestem obiektywna, ale myślę że trochę ich znajdziemy. No i pismo też trzeba będzie napisać, w razie czego Fotonews odezwę się do Ciebie w celu określenia na jakie konkretnie ustawy się powołać.
nie Popiełuszki :)
Okręgowy Inspektorat Pracy w Lublinie
20-011 Lublin, Al. Piłsudskiego 13
tel. (081) 532-59-18; fax (081) 537 11 61
http://www.lublin.oip.pl/
http://www.lublin.oip.pl/design4/index.php?option=com_content&view=article&id=400&Itemid=273
http://www.lublin.oip.pl/design4/druki/zgloszenie-skargi.doc
Podstawy prawne, przepisy.
ustawa z dnia 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy (Dz. U Nr 89, poz. 589 ze zmianami oraz z 2010 r. Nr 257, poz. 1725)
ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz. U. z 1998 r. Nr 21, poz. 94 ze zmianami oraz z 2010 r. Nr 254, poz. 1700)
rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (Dz. U. z 2003 r. Nr 169, poz. 1650 ze zmianami oraz z 2008 r. Nr 108, poz. 690)
ustawa z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz. U. Nr 199, poz. 1673 ze zmianami oraz z 2010 r. Nr 257, poz. 1725)
rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1 lipca 2009 r. w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy (Dz. U. NR 105, poz. 870)
Wystarczy, że pójdziecie, a oni powiedzą co i jak i pomogą napisać pismo. PIP na serio pomaga, ale trzeba się zgłosić.
jest dla pracowników, nie dla pracodawców.
no to będzie nieco dalej piechotką. też dobrze :)
o chorobach zawodowych też się przyda... chyba warto się będzie przejść do lekarza by potwierdził w jakim stanie jest obecnie mojego faceta kręgosłup. dzięki wielkie, naprawdę przywracacie mi wiarę w ludzi :)
Zmień faceta.
Dlaczego lubicie tak promować bidę i tak się żalić?
Zawsze można zatrudnić się w makro