Wieści z placu boju i kilka smutnych wiadomości.
Wszyscy robotnicy dostali w tym miesiącu wynagrodzenie w wysokości 400zł. tak tak, nie 1400, 400zł. Co więcej, (i to jest dopiero paranoja), nie mają oni za co wrócić do domu bo szef nie przesłał pieniędzy na paliwo ani na hotel - hotel opłacił im kierownik z własnej kieszeni, inaczej spaliby w ciężarówce.
W poniedziałek jak zapowiadałam, przejdę się do PIPu i zaczynamy aferę taką, jakiej świat pracodawców jeszcze nie widział (a kto zna mnie ten wie jak ja afery potrafię rozkręcać).
Niestety przez przykre niedomówienia i mi się oberwało po kieszeni i muszę zrezygnować ze swojej obecnej pracy - 10 dni pracowania na zamianę z urlopowiczkami i liche 300zł zapłaty na koniec lipca to nawet nie pensja głodowa, to jest absurd. No nic, nikogo za to staram się nie winić, ale przyznam się że tak tragicznie jeszcze nie było i nie wiem z czego opłacę rachunki, a co dopiero jedzenie. Nie myślałam że po obronie magistra zostanę tak bardzo na lodzie, przecież nie wymagałam dużo, ledwo niewiele więcej od minimalnej krajowej. Jak ktoś myśli że mgr coś daje to niech pomyśli raz jeszcze...


...i walcz do końca.
w popisowo postko0muszym narodowym froncie jedności
Byłam w podobnej sytuacji dość długi okres, więc mogę się domyślać, jak się czujesz.
Trzymam za Ciebie kciuki z całego serca. Bądź silna, i tak jak pisał Paweł P., nie poddawaj się!
i wybierać tych co zorganizują miejsca pracy. Zobaczcie jak się skrzyknęli z namiotem pod Ratuszem Solidarni. Weźcie z nich przykład. Jesienią wybory, więc macie szansę wykazać się.
i wspierać naszość wojny z Irakiem gebelsowskimi kręgami podejrzeń na swych koalicjantów niż realizować obiecane reformy. Chocioaż udało sie lizbońskie wspołojcowstwo i warszawskie nie a anwet ratyfikacje traktatu UE dzieki której mamy cukier bez cukrowni i nadzieje na dotacje na wielokulturę
2 starszych dziadków stało koło namiotu, zainteresowanie że ho ho... swoją drogą nadal nie udało mi się dociec co mają emeryci i Smoleńsk do miejsc pracy... prawda taka że w Polsce nie ma na kogo głosować... ech, może sama zostanę politykiem, w rozróbach i aferach mam już wprawę ;)
Pracuś - Przecież radni w Lublinie są w większości z Pis-u, więc gdzie te miejsca pracy są? Niech się skrzykną w ratuszu teraz i coś zrobią.
mamy większość radnych z PiSu. Robią dużo szumu, ale miejsc pracy nie przybywa. Same galerie handlowe to za mało. Po to by kupować, trzeba zarobić, więc potrzebna jest przede wszystkim produkcja.
@Mangusta. Polska jest taka, jaką też my tworzymy, więc trzeba się włączyć. Próbuj więc, może będziesz dobrym politykiem.