Dzisiaj, czyli w sobotę 15.10, ok. godz. 10 z samochodu dostawczego iveco zaparkowanego przy rampie sklepu Aldik przy ul. Gorczańskiej na Choinach zginęła szara torba materiałowa. W środku znajdował się portfel z dokumentami m.in. dowodem osobistym. Najprawdopodobniej torba została skradziona.
Uczciwy znalazca dokumentów proszony jest o pomoc w ich odzyskaniu. Jeśli widziałeś kogoś podejrzanego kręcącego się dziś rano w okolicach sklepu Aldik na Choinach - również daj znać.
Choiny, Czechów: Poszukiwana szara torba z portfelem i dokumentami
Paweł Buczkowsk...
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 259
- Wpisów na blogu: 10
- Komentarzy: 109
- Miejsc na mapie: 1


Dostałem właśnie informację, że dokumenty znalazły się. Uczciwy znalazca zażądał 200 zł znaleźnego...
...gość z poczuciem humoru, czy tylko inteligentny inaczej?
W KK są odpowiednie paragrafy mówiące o przywłaszczeniu cudzego dokumentu tożsamości, przywłaszczenie znalezionego mienia, żądania korzyści majątkowej za zwrot powyższego. Ponadto istnieją wyraźne przepisy mówiące o tym, co należy robić w razie wejścia w posiadanie cudzych dokumentów.
free....na jakim ty świecie żyjesz? to Polska zapomniałeś o tym. Koleś przynosi dokumenty właściciel mówi że są na to paragrafy to koleś weźmie zapalniczkę i mówi albo płacisz albo ich już nie masz - i jak mu coś udowodnisz ;) obudź się
Ponoć udało się wynegocjować 50 zł. Za 200 to pewnie można wyrobić nowe. Ale pomijając już fakt paragrafów i innych. W życiu bym nie zażądał pieniędzy za znalezione dokumenty! No chyba, że nie były wcale znalezione...
chyba w prawie cywilnym jest zapis, że za znaleźne należy się 10% wartości znalezionego przedmiotu ale nie pamiętam gdzie i czy to prawda :) można było też sprawdzić, w jaki sposób znalazca znalazł się w posiadaniu rzeczy "zgubionych" to wtedy i za darmo może by oddał
...Żebyś się nie zdziwił. Ale właśnie stąd bierze się tego rodzaju i podobne cwaniactwo - z jednej strony różni tacy uważają, że są sprytniejsi od systemu, z drugiej strony ludzie dają się zastraszać.
Zresztą właściciel dokumentów niekoniecznie musi zaraz straszyć paragrafami... Może pokornie zapłacić, a potem narobić smrodu. Może też po otrzymaniu takiego żądania okupu pogalopować na najbliższy posterunek, a tam raczej na pewno już tak go pokierują, że i dokumenty odzyska i... powiedzmy że znalazca... będzie miał co nieco przerąbane.
...jest taki zapis w prawie cywilnym. Ale to działa na trochę innej zasadzie, a nie "wyskakuj z kasy, to ci oddam".