*

Płacić albo nie płacić, that is the question…

Dodane 2012-01-25 22.18, komentarzy 47 - dodaj komentarz Miejsce: Lublin Tagi: abotament rtv

Tą zapożyczoną i sparafrazowaną przeze mnie frazą, pochodząca z monologu duńskiego księcia Hamleta z dramatu Williama Shakespeare’a, chciałem Was zapytać, co sądzicie o abonamencie radiowo-telewizyjnym. Ale właściwie chodzi mi o to, co sądzicie nie o samym abonamencie, ale o jego płaceniu.

Jeśli w tłumaczeniu „Hamleta” autorstwa Józefa Paszkowskiego, zamienimy pierwszą słynną frazę: „To be or not to be” słowami pochodzącymi z tytułu wpisu do mojego bloga, to otrzymamy dość przewrotnie brzmiącą myśl:

Płacić albo nie płacić, oto jest pytanie.
Jest li w istocie szlachetniejszą rzeczą
Znosić pociski zawistnego losu
Czy też, stawiwszy czoło morzu nędzy
Przez opór wybrnąć z niego?

Od wielu lat toczy się dyskusja nad kwestią samej płatności, nad jej formą, wysokością abonamentu. Jedni politycy mówią zdecydowane TAK i dowodzą konieczności płacenia, inni – przeciwnie – wręcz krzyczą NIE i też przedstawiają, wydaje się, zasadną argumentację. Ci, którzy są ZA kombinują jak tego dokonać: a to chcieli „przywiązać” abonament do mieszkania, potem do obywatela, później myśleli o rachunku za prąd, może za gaz… Nawet zainteresowali się samochodami!

W końcu sami zainteresowani, czyli radio i TVP, wzięli sprawę w swoje ręce i zaczęli inną formę. Raczą nas od kilku już tygodni reklamami adresowanymi do naszych sumień, świadomości, poczucia odpowiedzialności, obywatelskiego obowiązku, etc., etc. I w odbiornikach ciągle widać i słychać, jak cudzoziemcy śmieją się z nas, Polaków, którzy plasujemy się (jakoby) na pierwszym, ale niechlubnym, miejscu w Europie… To uwłacza mojej narodowej godności!

Sarkazm, ale nie podoba mi się on, i to bardzo. Jakoś nie wierzę w to w rzeczywistości, jak głosi reklama, pierwsze miejsce. Bo tak sobie myślę: czy naprawdę w żadnym z (choćby) państw bałkańskich czy położonych na wschód od naszych granic nie znajdzie się ktoś lepszy?

A te znów nieco inne reklamy, w których bardziej lub mniej znane osoby przekonują, że płacą abonament, że skoro jesteśmy w Europie, to powinniśmy, że to fair, że to jest na top’ie, że trendy… Abonament RTV płacili moi rodzice, płacę i ja. Choć denerwuje mnie brak bardziej atrakcyjnych audycji, choć irytują powtórki, złości fakt, że płacę za kabel, za talerz, to jeszcze to, że powinienem uiszczać „haracz”. Ale uiszczam, płacę i nie płaczę.

Dziś o północy kończy się możliwość dokonania jednorazowej płatności za abonament TV za cały 2012 rok. I ta właśnie okoliczność sprowokowała mnie do tego wpisu. Zdenerwował mnie fakt, że pod koniec roku mówiono o niepodwyższaniu abonamentu w następnym, czyli 2012 roku. A jednak później podwyższono go. To tylko właściwie parę złotych, ale nie trzeba mieć matury z matmy, aby policzyć sobie dochód z tego „niedotrzymania” obietnicy.

Czuję się oszukany. Czuję się wciąż oszukiwany, bo uważam, że jeśli płacę za telewizję kablową czy satelitarną, to operator powinien uiszczać za mnie abonament z tego, co jemu płacę. Płacę, bo tak mnie wychowano, bo tak dyktuje mi poczucie obowiązku. Ale nie robię tego z przekonaniem, nie mam zadowolenia z tego powodu. Bo dodatkowo jakoś nie wierzę, patrząc np. na nowe siedziby TVP czy innych operatorów, że moje pieniądze są spożytkowywane celowo, fachowo i rozsądnie…

Zapłaćcie i Wy. Ale żądajmy bardziej rozsądnego, kontrolowanego wydatkowania naszych środków. Ja zapłaciłem, a Wy?

zgłoś nadużycie
Komentarze
B-artek B-artek
Nie płacę abonamentu Dodane

Dlaczego? A no dlatego, że ok. 60 zł miesięcznie płacę za TV w UPC, gdzie TVP jest w pakiecie. Dlaczego mam ponosić dodatkowe opłaty? Tym bardziej, że rzadko oglądam telewizję publiczną?

Ps. Leszku ubiegłeś mnie...

a2 a2
Nie płacę. Dodane

Jestem zwolniony ustawowo,ale gdybym nie był,to i tak bym nie płacił.To co jest prezentowane w TV,nie jest warte żadnych opłat.Ponadto od przeszło dwóch lat jestem wolny od nałogu oglądania TV.Szkoda oczu i nerwów na taką żenadę.

semi semi
heheh. Dodane

. ja od kilku lat tv to widze tylko w postaci urywków programow na YT i to głownie ze stacji komercyjnych.... wiec za co mam płacic ? że mam tv ? :) a mam bo mam tez dvd.. to niby na czym mam ogladac filmy ? Podobno w polsce (jeszcze) jest domniemanie niewinnosci.. wiec dopoki ktos nie udowodni, ze ogladam tv publiczna...

semi semi
no ale... Dodane

ktos mi zaraz wmowi ze na kompie mozna dvd ogladac... ale juz ktorys poseł mówił takze o tym... ze posiadacz komputera bedzie zobowiązany do płacenia... za możliwosc ogladania tv przez internet,...,,, polska.... kraj w ktorym placi sie za samą możliwosc ogladania ? nie za samo ogladanie ;)

Ewak Ewak
Jeśli ktoś nie płaci abonamentu, a posiada tv i radio Dodane

okrada i tak biedne państwo. Panie B-artku, płacenie za UPC, jest to całkiem inna bajka i płaci Pan za cały pakiet programów. TVP1 i TVP2 utrzymuje się głównie z abonamentu, o czym nie wiedzą wszyscy.

Stary Stary
Sprawa opłat, Dodane

radiowo-telewizyjnych wygląda trochę dziwnie w przypadku korzystania przez odbiorców z sieci kablowych lub anten satelitarnych. Czy TVP nie może dogadać się np. z kablówkami i z nimi się rozliczać a odbiorcom wystawić jeden rachunek? Inną sprawą jest jakość nadawanych programów przez TVP, ale to już dłuższy temat.

B-artek B-artek
Ewak Dodane

Nie płacąc abonamentu nie dokładam się do wysokich pensji prezesa, zarządu a przede wszystkim "gwiazd" telewizyjnych, jak Pospieszalski, czy Lis.

B-artek B-artek
Stary Dodane

Słuszna uwaga.

precz precz
zdecydowanie Dodane

NIE płacić! Czemu TVP ma mieć lepiej niż inni na wolnym rynku?

Leszek Mikrut Leszek Mikrut
Wydje mi się, że quinesencję problemu Dodane

wyraził w swym komentarzy Stary! Popieram!

lublak lublak
Zobaczcie na co przeznaczony jest abonamet Dodane

i nie chwalcie się tym, że oglądacie TVP1.TVP2 i radio kosztem tych co płacą http://www.polskieradio.pl/98/22/Artykul/524233,Abonament-–-bilet-do-kultury
http://www.polskieradio.pl/98/485/Artykul/524769,Placenie-abonamentu-jest-proste-tanie-i-uczciwe
http://www.tvp.pl/o-tvp/o-tvp/aktualnosci/abonament-rtv-to-sie-oplaca/4845605

B-artek B-artek
lublak Dodane

Szkoda, że linków do artykułów dotyczących pensji prezenterów TVP i bubli kręconych za pieniądze z abonamentu nie wrzucisz. Poza tym, myślisz, że kablówki, czy telewizje cyfrowe za sygnał TVP nie płacą i mają go za darmo?

lublak lublak
B-artku. Jeśli zazdrościsz prezenterom pensji Dodane

jaką dostają, to możesz i Ty piąć się w górę i starać się o taką pracę. Na początek w TVP Lublin :-)
Ja nie zazdroszczę im tej pracy i czasem podziwiam niektórych z nich za rewelacyjne poruszanie się w kązdym temacie. Prezenterzy innych telewizji także mają wysokie pensje, więc w telewizji publicznej muszą mieć porównywalne.
Wracając do niepłacenia za abonament, to jak w wielu sprawach u nas nie przestrzega się przepisów, a one są po to, by je przestrzegać. Można próbować różnych rozwiązań, ale nie pochwalam łamania prawa.
Zapraszam do obejrzenia tabeli w której widać jak to wygląda u innych nadawców publicznych.
http://biznes.interia.pl/media/news/podatek-najlepszym-sposobem-na-abonament-rtv-w-polsce,1742362,5058

Pole jest wymagane Pole jest wymagane
@lublak Dodane

Po pierwsze
- by piąć się po szczeblach kariery w TV publicznej trzeba mieć odpowiednie geny. Reszta jest drugorzędna.
Po drugie
- TV publiczna to głównie tuba tej lub innej partii. Tuba za nasze pieniądze.
Po trzecie
- telewizje komercyjne same zarabiają na pensje swoich pracowników, a nie wyciągają przymusowo z kieszeni podatników. I powinni płacić więcej. A w TV publicznej to tak średnią krajową powinni płacić, tak po sprawiedliwości społecznej.

B-artek B-artek
lublak Dodane

Niech moją odpowiedzią będą powyższe słowa kolegi "Pole jest wymagane".

Ewak Ewak
Po czwarte moi drodzy telewizja publiczna Dodane

opłaca ośrodki regionalne i ma takie programy, których inne telewizje nie myślą nawet by pokazać. U nich ilczy się kasa.
TVP Kultura, Polonia, też z abonamentu, więc nie narzekajcie.

Jaro Jaro
A ja popieram akcję płacenia Dodane

http://www.placeabonament.pl/chce-sie-wlaczyc

B-artek B-artek
@Ewak Dodane

Ale gadasz brednie, piszesz o abonamencie...a reklamy za darmo puszczają, co?

Andrexr Andrexr
@B-artek. Podobnie jak Jaro i ja popieram akcję Dodane

płacenia za abonament radiowo - telewizyjny. Dodam za podobnie myślącymi, a jednocześnie na Twój odpis dla Ewak, że z przyjemnością oglądam film, czy też teatr a telewizji publicznej, bez przerywania reklamami. Niestety, przerywanie na innych stacjach jest trochę denerwujące. Ponieważ nie płacisz abonamentu i duża rzesza Tobie podobnych, telewizja publiczna i radio nie utrzymałyby się z samych abonamentów i musieli też wprowadzić reklamy, by nie zbankrutować.

B-artek B-artek
Ok Dodane

To ja w takim razie przestaję oglądać TVP, chociaż dotąd rzadko oglądałem. I tym samym nie płacę za coś, czego nie używam. Wilk syty i owca cała. Chyba że UPC odejmie ten abonament z opłat za swoje usługi, wówczas zaoszczędzone pieniądze chętnie wpłacę na TVP o ile będę ją oglądał.

Dodaj swój komentarz:

Leszek Mikrut

Leszek Mikrut

3 Miejsce w rankingu

Urodziłem się w Lublinie w 1958 r. , rodzice moi - Aleksandra i Franciszek (absolwenci Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, nauczyciele) wpoili swemu synowi zamiłowanie do nauki, kultury i pracy. W wieku 6 lat rozpocząłem edukację w Szkole Podstawowej Nr 18 w Lublinie, a następnie ukończyłem I Liceum Ogólnokształcące im. St. Staszica w Lublinie (1976 r.) w klasie o profilu ogólnym. Dyplom z wyróżnieniem (indywidualny tok studiów) uzyskałem jako absolwent - magister filologii rosyjskiej UMCS w Lublinie (1979 r.). Na tej Uczelni uzyskałem też tytuł doktora nauk humanistycznych (1988 r.) za pracę "Wczesna twórczość Grzegorza Danilewskiego" (promotor: prof. dr hab. Józef Borsukiewicz) po odbyciu kilku krajowych (Warszawa, Kraków) i zagranicznych (Moskwa, Sankt Petersburg, Lwów) staży naukowych. Ukończyłem też Podyplomowe Studia Pedagogicznego Kształcenia Młodych Pracowników Nauki (1980 r.). Od 1979 r. do chwili obecnej zatrudniony byłem najpierw jako asystent, starszy asystent i adiunkt w Zakładzie Literatury Rosyjskiej Instytutu Filologii Rosyjskiej i Słowiańskiej, obecnie zaś pracuję w charakterze starszego wykładowcy w Pracowni Glottodydaktyki Języków Słowiańskich Instytutu Filologii Słowiańskiej Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Jestem członkiem Rady Naukowej Instytutu Filologii Słowiańskiej, byłem członkiem Komisji ds. Projektów Badawczych i Współpracy z Zagranicą, jestem sekretarzem Komisji Regulaminowej Rady Naukowej IFS UMCS. Opiekowałem się polską młodzieżą akademicką w Moskwie (1983-1984). Obecnie opiekuję się praktykami zawodowymi studentów filologii rosyjskiej i slawistyki UMCS. Jestem współzałożycielem specjalizacji tłumaczeniowej na filologii rosyjskiej i ukraińskiej UMCS oraz specjalizacji turystyczno-kulturowej na slawistyce UMCS. Brałem dotychczas udział w wielu (ponad 45 krajowych i międzynarodowych) konferencjach i sympozjach naukowych, jestem autorem ponad 70 artykułów naukowych, ponad 400 popularnonaukowych i popularnych, prawie 50 publikowanych tłumaczeń tekstów fachowych i artystycznych (m.in. przetłumaczyłem na język rosyjski "Hioba" Karola Wojtyły, "Ślub" Witolda Gombrowicza), ponad 3200 pisemnych i ustnych tłumaczeń przysięgłych. Prowadzę zajęcia (wykłady, konwersatoria, ćwiczenia) ze studentami na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej (Wydział Humanistyczny) oraz w Kolegium Licencjackim UMCS w Białej Podlaskiej - filologia rosyjska, ukraińska, białoruska, rosjoznawstwo, kulturoznawstwo, slawistyka, lingwistyka stosowana - z historii literatury rosyjskiej, wiedzy o Rosji współczesnej, transformacji społeczno-ustrojowych i ekonomicznych w Federacji Rosyjskiej, różnych aspektów praktycznej nauki języka rosyjskiego, techniki i organizacji pracy tłumacza, krytyki przekładu, praktycznego tłumaczenia, komunikacji w biznesie, tłumaczenia w biznesie, turystyki wyjazdowej z Polski, turystyki przyjazdowej do Polski, techniki obsługi ruchu turystycznego. Od wielu lat jest pilotem wycieczek, kierownikiem i wychowawcą na letnich i zimowych obozach młodzieżowych oraz koloniach, a także tłumaczem przysięgłym języka rosyjskiego i ukraińskiego; zajmuję się tłumaczeniami ustnymi (konsekutywnymi i symultanicznymi, szeptanymi) oraz pisemnymi (tematyka prawna, prawnicza, ekonomiczna, medyczna, finansowa, techniczna), jako wykładowca prowadzę kursy pilotów wycieczek (jestem współautorem obowiązującego z pewnymi zmianami do dzisiejszego dnia ramowego programu szkolenia pilotów wycieczek); żona - Elżbieta - absolwentka historii UMCS (nauczycielka w jednym z lubelskich przedszkoli), dzieci: Arkadiusz magister lingwistyki stosowanej UMCS oraz Aneta (uczennica Gimnazjum nr 18 w Lublinie). Zostałem odznaczony Medalem Komisji Edukacji Narodowej (2006), Złotym Medalem za Wieloletnią Służbę (2009), wyróżniany byłem nagrodami za wyróżniającą się pracę i nagrodami jubileuszowymi przez Jego Magnificencji Rektora UMCS, pełniłem funkcję prezesa jednej z lubelskich spółdzielni mieszkaniowych. Mój biogram znajduje się w prestiżowych publikacjach: "Who is Who in the World, "Who is Who w Polsce". Niejednokrotnie opiekowałem się grupami studentów zagranicznych odbywających praktyki na UMCS, współpracuję (głównie jako tłumacz) z władzami Rektorskimi UMCS, z władzami Wydziału Humanistycznego, Ekonomicznego, Prawa i Administracji, Pedagogiki i Psychologii, Biologii i Nauk o Ziemi, Matematyki, Fizyki i Informatyki, Artystycznego UMCS. Działam na rzecz środowiska akademickiego i szeroko rozumianej społeczności Lublina, Jestem członkiem Lubelskiego Towarzystwa Naukowego, Komisji dla Pilotów Wycieczek i Komisji Językowej dla Pilotów Wycieczek (język rosyjski) Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie. Współpracuję z wieloma biurami turystycznymi, jako tłumacz i realioznawca - z Lubelskim Centrum Kultury, Teatrem Dramatycznym im. J. Osterwy w Lublinie, licznymi krajowymi biurami tłumaczeń oraz z różnymi firmami i instytucjami w kraju i za granicą. Moje zamiłowania to: literatura, podróże, opieka nad młodzieżą, edukacja, sport, zagadnienia polityczno-społeczno-ekonomiczne; znak zodiakalny - Koziorożec; związany jestem więzami rodzinnymi z Podkarpaciem i Małopolską. Kontakt: 20-067 Lublin, ul. Przy Stawie 4/38, tel./fax +48 81 7412491, +48 601-388222; www.tlumacz-przysiegly.biz

1917060