Witam,
Wielu z nas zapewne zetknęło się z akcją promocyjną sieci sklepów Lidl i stacji paliw Shell "Kupuj w Lidlu i tankuj taniej" - chodzi o to, aby zrobić zakupy w Lidlu za minimum 50 zł, a wtedy otrzymamy kupon promocyjny uprawniający do zniżki na zakup paliwa na stacji Shell o 15 gr na litrze (lub 30 gr na paliwa V-power). Warunkiem zniżki jest zatankowanie min. 20 litrów paliwa.
I to tyle teorii.
Teraz praktyka :-)
Jak każdy zwracam uwagę na ceny kupowanych produktów i staram się nie wydawać pieniędzy które mogę zaoszczędzić. I sklep i stację paliw mam po drodze, więc pomyślałem - czemu nie ? I tak kupuję tam różne rzeczy, więc pewnie skorzystam. Stałem się posiadaczem kuponu promocyjnego, który - tak się złożyło - wypadło mi zrealizować w Krakowie. Nawigacja poprowadziła mnie do stacji paliw i tu pierwsza niespodzianka - cena gazu LPG (bo takie paliwo mnie interesowało) została ustalona na poziomie 2,99 zł ! A więc uwzględniając rabat za kupon promocyjny cena była raptem 2-4 gr niższa niż u markowych konkurentów (z dominującymi barwami w logo czerwienią lub zielenią). Pal licho - pomyślałem. Wpisać wyższą cenę wyjściową tak żeby normalna wyglądała atrakcyjnie - stary numer handlowców. Trochę zniesmaczony, ale przecież nie zaskoczony, ruszyłem w drogę powrotną do koziego grodu. Tu, kilka dni później, mimowolnie znów stałem się posiadaczem kuponu promocyjnego. Skoro i tak mam stację po drodze to niech będzie. 1 lutego odwiedziłem stację Shell na ul. Prusa. Cena LPG, jak można było się spodziewać, wysoka - 2,97 zł. Lecz niestety, dystrybutor LPG oklejony folią i przyczepiona kartka - AWARIA. No dobra, mam pecha. Następnego dnia jednak jadąc Al. Spółdzielczości Pracy odwiedziłem drugą w Lublinie stację Shell. Deja vu - cena LPG - 2,97 zł, dystrybutor LPG oklejony folią i przyczepiona kartka - AWARIA. Wygląda więc na to, że lubelskim shell'owcom nie w smak narzucona im siłą promocja i wolą nie sprzedawać paliwa wcale niż sprzedawać taniej.
Aby do poniedziałku, panowie ! Będzie już po promocji :-P


A ja tankowałem olej, który na Shellu kosztował tyle samo co na stacjach innych marek i tylko 2 gr drożej niż na Neste, czyli w sumie sporo taniej.
http://autokacik.pl/showflat.php?Number=285714651
trochę nie na temat, ale czy w Lublinie można gdzieś zakupić ON arktyczny?
jestem obecnie w Beskidzie Śląskim i takie paliwo zatankowałem, jest w cenie prawie 6 zł/l, po nocnych mrozach (-30 C) gwarantuje odpalenie rano samochodu
takim promocjom, preferując normalną ścieżkę zakupu paliwa na stacji z dominantą czerwieni. I tak już bardzo długo...
i zaoszczędziłem ponad 13zł mając super paliwo 99 oktanów za cenę niewiele wyższą od zwykłej 98
Tak więc promocja bardzo trafiona!
Jo wim, że w lidlu gorzałka tańszo. Mój stary tam kupuje bo tanio i wtedy tankuje że jak trza.
@ Wasabi
Statoil chwali się, że ma ON taki jak piszesz
Moja rada taka - kupić depresator (np. Diesel protector firmy Xeramic), tuż przed nalaniem paliwa wlać ile instrukcja każe i po zmartwieniu. Ten środek właśnie zapobiega wytrącaniu się parafiny z oleju napędowego
@ Leszek Mikrut
Ja też niemal zawsze tankuję na tych stacjach co Ty, z bardzo prozaicznego powodu - karta flotowa dająca 8 gr zniżki za każdy litr zatankowanego paliwa. Mało i niemało - akurat na LPG robi się wtedy cena najniższa w mieście
@ ałtor
były w prasie motoryzacyjnej artykuły w których jednoznacznie udowodniono, że paliwa premium na krótką metę polepszają jedynie samopoczucie kierowcy (przyrost mocy jest praktycznie nieodczuwalny) polecam np http://secretservice.za.pl/95kontra98.pdf albo http://www.motofakty.pl/artykul/czy_warto_tankowac_drozsze_paliwa.html . Przy dłuższym stosowaniu korzyścią jest wypłukany z nagarów silnik i układ zasilania paliwowego.
w przypadku aut z LPG tankowanie innej niż 95 benzyny jest wręcz niewskazane, gdyż są one bardziej suche, a benzyna przy rozruchu pojazdu ma również właściwości smarne.