Ja akurat wysiadłem przy saskim, bo siostra sie wkurzyła na kierowce:
a) nie chciał sprzedać biletu, udawał, że nie słyszy co się do niego mówi
b) jak sie wychyliłem tam do niego i poprosiłem o bilet, powiedział, że nie będzie sprzedawał na czerwonym świetle
c) następnie spytał, czy nie mam 20gr bo mi nie wyda
d) jak znalazłem dzięgi w żółtych, to powiedział mi, że nie ma zamiaru tego liczyć
dlatego nie lubię kupować u kierowcy, a robię to tylko gdy:
a) biegnę na autobus
b) kioski są zamknięte
ale jest to tylko ostateczność, a trafiają się kierowcy, którzy robią straszne problemy o sprzedaż biletów, choć wbrew pozorom to też część ich obowiązków pracy
komentowany materiał »
ano dawno, ale nie znaczy, że to co jest przestarzałe nie jest dobrym rozwiązaniem komentowany materiał »
...
nc
komentowany materiał »
1 strona